Strony

piątek, 15 lipca 2022

941. Powrót kota marnotrawnego.

Miasto kiśnie w zaduchu (rano budzi mnie flat white zrobiona przez Conora, ale popołudnie i tak mi się nie podoba). Kot Ryszard już prawie normalnie, siedzi w rabatkach i żąda dokładek do posiłków. Kochany miał szybki dzień w pracy, wyjechał po obiedzie, wrócił przed zachodem słońca, więc jeszcze zdążamy pogawędzić z Katlin przed snem. Stoję przed domem w szlafroku i słucham wspomnień sąsiadki o tym, jak jej ojca, który mieszkał na górce, gonił osioł.

3 komentarze:

Bardzo proszę, nie komentuj jako anonim.
Miej na uwadze Czytaczu, że moderuję komentarze, tak więc wypowiedzi, które nie zostały podpisane nickiem zazwyczaj lądują w koszu bez zbędnych dyskusji. Pozdrawiam.