Strony

wtorek, 19 lipca 2022

945. Nadal lato.

Pogodowo powtórka z rozrywki. Udało mi sie wstrzelić z pisaniem tekstu w widełki wymaganej liczby słów, teraz tylko cyzelowanie zostało, cieszę się. 

Wróciłam z pracy i od razu wzięłam się za obiad (Fred był już w drodze powrotnej). Dzisiaj trochę kiła-mogiła, Kochany jest umówiony z Ka na odebranie jego rodziny z lotniska, bo przyjaciele z dzieciakami wracają z Wilna. Wszystko fajnie, tylko przylot jest po północy, więc małżonek wręczył mi prezent*, pogłaskał kota, zjadł obiad, wziął prysznic i poszedł spać do jedenastej wieczorem. Kochany musi ich przecież dowieźć do domu, który jest w zupełnie innej stronie świata, wrócić, dokończyć sen, wcześnie rano zerwać się do pracy. Biedak wypił kawę i wyjechał. 

Ryszard zjadł podwójne śniadanko i podwójną kolację, pomiędzy przebywał poza domem. Widać, że upał mu doskwiera, poza tym martwię się tą jego bombką na nosie, chyba oboje z Fredem się martwimy, bo mieliśmy kocie sny.

* szerokie, lniane spodnie, brązowe w białe prążki, Elena Miro.

4 komentarze:

  1. Odpowiedzi
    1. Zdecydowanie, i spodnie są super, tylko trochę za długie (bardzo często rzeczy z TK Maxxa z tak dużą obniżką ceny są "modelkowe").

      Usuń
  2. Podwójne śniadanko i podwójna kolacyjka tak bardzo są mi znane i takie cudne! Ryszard jest debeściak. Ja bym z tą bombką poszła jednak do weta...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Obserwuję i jeśli to nie pryszcz (kot sąsiadki poważnie miał pryszcza unicestwionego przez maść na pryszcze) to zajdziemy.

      Ryszard od przeszło miesiąca bardzo zmienił swoje zwyczaje, mało przebywa w domu, a mnie zmiana zwyczajów stresuje :)

      Usuń

Bardzo proszę, nie komentuj jako anonim.
Miej na uwadze Czytaczu, że moderuję komentarze, tak więc wypowiedzi, które nie zostały podpisane nickiem zazwyczaj lądują w koszu bez zbędnych dyskusji. Pozdrawiam.