Strony

środa, 13 lipca 2022

939. Jak dobrze mieć sąsiada.

Rano zachciało mi się wyprać ręcznie różne jedwabne i wełniane delikatności. Jest ładny dzień, pranie szybko schnie. Muzycznie wchodził nam David Bowie, przy śniadaniu Blackstar (2016), po spacerze Station to Station (1976). Odpięłam nogawki od starych górskich spodni i wystawiłam bieliznę swoich łydek na świat, Fred też w szortach, plus w okularach wcale nie słonecznych (oświadczając, że pierdołowacieje), nawet trochę moczył stopy w morzu na wiejskiej plaży, ja tym razem podziękowałam (woda nadal zimna). 

Kawa, lody i ciastko w lokalnej kawiarence:

Po drodze do domu Kochanemu przypomniało się, że rzeźnik rodzinny powiedział mu ostatnio, kiedy jest u niego do dostania wątróbka jagnięca. W środy. Dzisiaj jest środa i na obiad upitraszona ręcami mężowskimi wątróbka jagnięca.

Gdy wczoraj Kochany plątał się po Dublinie czekając, aż się zrobi równomiernie radioaktywny, do jego koszyka wpadł zestaw rojników. W związku z tym były dzisiaj prace ogrodowe, które nabrały rozpędu. Sześci rojników zasadzonych, do tego malwy i inne chabazie łąkowe poszły pod topór. W ciągu kwadransa usłyszałam trzy pochwały na temat ogrodu naszego piękności (znaczy, najwyższy czas był na te malwy). Zostały dwa gołe paski ziemi, coś będzie się tu działo. Może goździki? Jeszcze nie wiadomo, w każdym razie coś spokojnego jak Czubaszek, żadnych korzeni na dwa metry jak u tych wściekłych malw. 

No i jeszcze, Fred jeździł dużo na mopie, podłogi lśnią. Oboje mamy z tyłu głowy, że zbliża się czas przylotu teściowej.

Niespodziewanie w czasie prac ogrodowych pojawił się Ryszard. Kot dostał pasztecik, wyszedł za nami na skwerek osiedlowy (siedzieliśmy z Kochanym na żółtej ławce, Rysiu w naszym cieniu), potem asystował przy rozmowach z sąsiadką, wrócił ze mną do domu i wyczyścił następną michę paszteciku. Bardzo dziwne, od kilku dni ograniczał się do jednego poroztrącanego nosem posiłku dziennie i gdzieś leciał. Mamy pewne podejrzenia — Fred podzielił się wczoraj z Katlin zmartwieniem, że Ryszard u nas nie bywa, co oznacza, że ktoś go dokarmia. Są ludzie, którzy znają ludzi, ya know :). Zobaczymy, czy trend się utrzyma, na razie kot wrócił na kolację (!).
___
22:40 Sprawdzam temperaturę na jutro w Dublinie, dowiaduję się, że we wtorek w stolicy padł rekord temperaturowy Anno Domini'22 so far.
27.7 ℃. Szaleństwo :D

4 komentarze:

  1. A co jest nie tak z malwami? Ja lubię i bym sadził.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Specyfika naszego ogródka, wystawionego na wiatry. Część kwiatów była już przekwitnięta, do tego połamana. Korzenie malw też nie są za bardzo friendly, jeśli chodzi o resztę

      Usuń
  2. Odpowiedzi
    1. Miło mi. Bo trochę to nudy są, ale za to prawda najświętsza :D

      Usuń

Bardzo proszę, nie komentuj jako anonim.
Miej na uwadze Czytaczu, że moderuję komentarze, tak więc wypowiedzi, które nie zostały podpisane nickiem zazwyczaj lądują w koszu bez zbędnych dyskusji. Pozdrawiam.