Strony

środa, 27 lipca 2022

952-953. Dłubanina.

Wtorek.
W pracy dopieszczałam tekst, albo też raczej czyniłam go strawialnym. Poprawiam i poprawiam, ciągle coś, jeszcze nie koniec, poza tym ogólnie raczej słabe jest moje wrażenie na ten temat.

Teściowa pozostawiona sama w domu postanowiła nam zrobić obiad, oprócz tego przyjmowała hołdy imieninowe i telefon często robił dzyń. Fred trochę z nosem na kwintę, bo rano w drodze do pracy miał niefajne zdarzenie drogowe z którego nie wiadomo, co wyniknie. I jeszcze zmęczony do tego. Dwa następne odcinki Mistrza i Małgorzaty i nie wiadomo kiedy robi się noc.

Środa.
Znowu do pracy, Fred tymczasem spędza czas z mamą. Kilka godzin siedziałam tylko z Saren, pod koniec wpadła do nas dziewczyna, która chce zapisać się na nowy semestr i zarzuciła nas informacjami o wszystkim. Typowe ADHD z dodatkowymi problemami, jeśli wytrwa w postanowieniu wrzesień będzie ciekawy. 

Po południu spacerowaliśmy we troje naokoło Oldbridge.


... i pod koniec spotkałam kłóliki. Fajnie, małe bobki wyszły wcześniej na sylflaj ;D

Po obiedzie oglądamy jeden odcinek Mistrza, czyli znowu odkładam, co miałam zrobić. Dalej dłubanina, wieczorem wykupiłam Grammarly, żeby sprawdzić tekst programem antyplagiatowym. Po co ja się tak przejmuję? Nie wiem, za bardzo jestem akuratna. 

2 komentarze:

  1. A jak obiad teściowej? Smaczny? Piekarnika nie używała? :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Teściowa jest dobrą kucharką i zazwyczaj jej obiady są smaczne :) Nie używała piekarnika.

      Usuń

Bardzo proszę, nie komentuj jako anonim.
Miej na uwadze Czytaczu, że moderuję komentarze, tak więc wypowiedzi, które nie zostały podpisane nickiem zazwyczaj lądują w koszu bez zbędnych dyskusji. Pozdrawiam.