Strony

poniedziałek, 7 listopada 2022

1057. ... dokąd tupta nocą jeż ...

Mój Kochany wrócił bardzo późno, położył się obok mnie ok. czwartej nad ranem. Zerwałam się o szóstej, żeby przed południem wyskoczyć na godzinę do miasta po materiały do mojej pracy elfa. Ponieważ w budynku w którym będę pracowała nie było woźnego, nie poszłyśmy dzisiaj na obwąchanie nowych kątów, ale rozmowa z Gronją była spoczko (może się załapię na darmowe lekcje irlandzkiego) i wzięłam do domu materiały na jutro.

Wieczorem wiatr za oknem szaleje. Fred jest w Dublinie, strawiłam większość czasu po jego wyjeździe na genealogii. Zrobiłam pranie, więc wyszło też prasowanie rzeczy już wypranych (nie było tego dużo), czyli Midsomer, sezon 16, odcinek 2. W międzyczasie Kochany zadzwonił, zaśpiewał mi przez messengera kawałek Domowego przedszkola i pomachał jedzonym akurat kabanosem. Co do nowej lektury nadal nie zdecydowała, ale mam w ręce ściągnięty z półki podręcznik Środy Etyka dla myślących (Czarna owca, 2020) ... kto wie.

3 komentarze:

Bardzo proszę, nie komentuj jako anonim.
Miej na uwadze Czytaczu, że moderuję komentarze, tak więc wypowiedzi, które nie zostały podpisane nickiem zazwyczaj lądują w koszu bez zbędnych dyskusji. Pozdrawiam.