Jutro jednak jadę do pracy, bo samotne lambardziarstwo domowe mi nie służy. Nad wybrzeżem krążyły burze przetykane słonecznymi kwadransami, w efekcie nie poszłam na spacer, za to po południu znużona nicnierobieniem położyłam się obok kota na deszczową drzemkę. Nieróbstwo było karygodne; szukanie wszystkich płyt dvd z filmami Woody'ego Allena do ustawienia na jednej półce się nie liczy (znalazłam ich 12, coś mało). Obiad zrobiłam do teatralnej kobry Klucze (1971) z Chamcem i Wiśniewską. Chwilę rozmawiałam z tatą, który siedząc przed domem pokazał mi towarzyszącego mu czarnego kota. Skończyłam czytać książkę-wywiad z Woydyłło. W międzyczasie Fred wrócił do domu, zjadł obiad, powiedział, że mnie kocha, wziął prysznic i zniknął pod kołdrą. Ryszard siedzi na parapecie, widać tylko jego podwinięte łapulki; po Kuchniosalonie latają jakieś muchy, niezbyt duże, za to budzące we mnie instynkt mordu; tyka zegar z nowego miejsca nad półką z filmami; pora przyłożyć skroń do poduchy.
Nieróbstwo jest słodkie i wpływa na dobrostan człowieka. Przynajmniej na egzemplarz piszący ten komentarz :-)
OdpowiedzUsuń@FrauBe, czasami jest słodkie, a czasami jak wczoraj, podważa sens, który sobie wytyczyłam ;)
UsuńCzłowiek pracowity nie marnuje ani minuty, a pod koniec dnia stwierdza, że każda godzina coś mu przyniosła. Człowiek niedbały - przeciwnie, zawsze odkłada pracę na inny moment; przysypia i zapomina się wszędzie, zarówno w łóżku, jak przy stole i w rozmowie; dzień się kończy, a on nic nie zrobił ; mijają miesiące i lata, przychodzi starość, on zaś wciąż jest w tym samym miejscu.
OdpowiedzUsuńMiałem wykorzystać cytat u siebie, ale tu też się nada. Ku przestrodze :D
(noblistka Ernaux cytowała w jednej z biograficznych próz czytankę, z której uczył sie jej ojciec)
@Dariusz, dobre :D Lubili się z tym ojcem? :D
UsuńW zasadzie chyba tak.
Usuń@Dariusz, nie w zasadzie pytałam, tylko prosto. Acha, czyli ona też miała problemy ;)
UsuńDobrze sobie rano zrobić plan działana, bo jak się zacznie od mało ważnych rzeczy, to tak może cały dzień przelecieć na niczym. Wyjście "do ludzi" zawsze dobrze robi. To akurat na plus!
OdpowiedzUsuń@MaB, nie jestem typem osoby trzymającej się za bardzo planu działania :) Ale praca "na zewnątrz" dobrze na mnie działa, szczególnie w sytuacji takiej, jaką mam teraz, gdy jest raczej spokój i mogę bez przeszkód kontynuować to, co mam do zrobienia.
Usuń