Niby się skupiam, ale nie skupiam się. Niby myślę o tym, ale nie myślę. Od pisania pracy wolę oglądanie Bernadette opowiadającej o edwardiańskich operacjach plastycznych.
Kocia miska się stłukła i trzeba było pożyczyć miskę jeżową.
Pod wieczór rozmawiamy z Kaś Matką Kotom, która pokazuje nam swój koci balkon (i też zauważa, że Ryszard zmężniał wagowo; poza tym uświadamiamy sobie, że dobrze byłoby założyć profile zaufane, dopisuję to do zadań "na wyjazd").
Wieczorem Fred chciał obejrzeć jakiś film i nieszczęśliwie padło na Bajona Limuzynę Daimler-Benz (1981). Jest w nim wszystko, co lubimy (dramat, historia, dobrzy aktorzy), a i tak kiła. Od strony psychologicznej w ciągu pierwszego kwadransa bieg przez płotki bardzo mało prawdopodobne, pojawia się Maja i znowu gada Zanussim, potem jest jeszcze nudniej i hermetyczniej. Długo się nie męczyliśmy, seans został przerwany za obopólną zgodą. Z nieudanego oglądania wyniknęła ciekawa dyskusja o filmach :)
1. Zostawiłam Ci komentarz u Frau Be, ale chyba wcieło do spamu.
OdpowiedzUsuń2. Odnośnie filmów i dzielenia ich na: wypały/niewypały, To zakupiłam bilety kinowe na ostatni hicior I teraz mam obawy jak ja go zniose...? Temat raczej poważny. 🤔
3. Miłego dnia I całego tygodnia.
Pozdrawiam.
@MaB, jeśli jest w spamie, to się odnajdzie :)
UsuńDlaczego masz obawy jak go zniesiesz? Nie rozumiem.
Miłego, również.
To Ryszard miał tylko jedną miskę? A sobie to przy zakupach nie żałujecie :D
OdpowiedzUsuń@Dariuszu, Dariuszu, Dariuszu, Ryszard ma zawsze trzy miski. Jedna do wody, druga do chrupek, trzecia do głównego dania (zawartość szaszetek i puszeczek). Stłukła się mu ta ostatnia, bardzo ładna. Na szczęście w ogrodzie były jeszcze dwie kocie miski - z jednej jedzą szpaki, a w drugiej była woda dla jeży. To teraz jeże muszą pić wodę z miski dla szpaków. Niewątpliwie niedługo zostanie zakupiona kolejna kocia miska, żeby wyrównać tę niepowetowaną stratę. Na tę chwilę stan kocich misek - 4.
UsuńAaa... To zwracam honor. Jednak Ryszard pokrzywdzony nie jest.
Usuń@Dariusz, i słusznie: jak się zaczęłam nad tym zastanawiać, to się okazało, że na każde z nas przypada mniej głębokich talerzy, niż kot ma misek :D
Usuń