Otępienie magisterskie nadal nie chce się przenieść na kogoś innego. Wstałam jako druga, zrobiłam nam obojgu śniadanie (Kochany zapytał, czy będzie guacamole, bo on by chciał, żeby było; więc było). Poranek zasnuł się chmurami (koci barometr w ogonie też zapowiadał deszcz; Ryszard po śniadaniu walnął się w formie precla na łóżko i tak spędził większość niedzieli). Zamiast planować spacery, umyłam włosy i suszyłam je pół dnia mówiąc brzydkie rzeczy do laptopa.
Dopiero po późnym obiedzie (piąta po południu) wyszliśmy z domu (przy okazji Majk wyskoczył za próg i obwieścił nam triumfalnie Dublin won!). Kochany zawiózł mnie do Costy, a potem (widząc moją zmartwioną minę) obwoził mnie po hrabstwie aż do tego miejsca, gdzie był pas startowy dla trzmieli i gdzie nawoływały się ostrygojady:


U nas poznikały krakersy TUC o smaku pieprzowym i boleję nad tym faktem bezmiernie. A co do trzmieli, uwielbiam je bezgranicznie i cieszę się, że ktoś pomyślał o pasie startowym dla nich :-)))
OdpowiedzUsuń@FrauBe, bardzo mnie irytuje, kiedy coś polubię, a to znika ze sklepów. Np. szampon z balsamem (Elseve) zlikwidowali chamy zupełnie, a ja jestem taka, że mam łupież od szamponów przeciwłupieżowych :D Z krakersami to jest tak, że gdzieś są, tylko nie dowożą do sklepów. Zjawisko nasiliło się w pandemii, ale bardziej ma chyba związek z Brexitem. Kochany czasami jedzie do Północnej tylko po to, żeby kupić kocie przysmaki, których u nas nie ma.
Usuń"Pan Mżawka wystawił spod koca swe błoniaste stopy o zgniłozielonym zabarwieniu.
OdpowiedzUsuń- Podły u was klimat - powiedział, czochrając się grzbietem o brzeg łóżka. - Już cztery lata tu mieszkam i ani rusz nie mogę się przyzwyczaić."
Ale ty w Irlandii siedzisz już chyba dłużej?
@Dariusz, dłużej, ale gdzie w notce znalazłeś moje narzekanie na klimat? :) Spacerowaliśmy w mżawce i poprawiło mi to humor.
UsuńNie znalazłem, ale się od pana Mżawki nie mogłem uwolnić po lekturze samego tytułu :D
Usuń@Dariusz, rozumiem :D. Bardzo lubię tę lekturę. Kiedyś byłam grzecznym dzieckiem, więc mam tę książkę w dwóch egzemplarzach (od Mikołaja i od wychowawczyni).
UsuńPas startowy, to fajny pomysł.
OdpowiedzUsuń