Z rana obudził mnie mail od dochtórki; niby dobrze, że odpowiedziała, ale od razu się poirytowałam i wyskoczyłam z łóżka. Dzień ładny (rano, w słońcu i zupełnej ciszy, na ogród spadały igiełki deszczomgły), nie mam jednak czasu na spacery. Zaraz zaczęłam dokarmiać kota, wyglądać przez okno i poprawiać cholerne tabelki. Po śniadaniu rozmawiałam z Kochanym, który w środku Jeleniej bujał się na huśtawce i popijał kawę. Mąż mój najdroższy pokazał mi też prezent, książkę Bator Ciemno, prawie noc (w ładnym wydaniu z kotami na okładce) i płytę Masłowskiej Dorota Wolne (2023; okładka też super). I tak, tabelki coś jakby poprawione, teoria jakoś tak nie bardzo. Czyli na urlopie będzie dalsza walka z wiatrakami (aż pewnie któryś się na mnie przewali). Niby coś tam posprzątałam, ale mam wrażenie, że w chałupie teraz jakby większy bałagan. Odkryłam szkła kontaktowe nadal zdatne do użycia, których nie nosiłam licho wie czemu (biere; pewnie jak założę, to sobie przypomnę). Sąsiadki obydwie (Katlin, Anna) jeszcze raz upewniły się co do grafiku (chociaż żadna to nowina, lecę, zaraz będę z powrotem; na razie jutro jeszcze trzeba się pokazać w pracy). A teraz, cóż, herbata z cytryną, suszenie włosów i tabelki.
Grafiku nie rozpisałaś na kartce?
OdpowiedzUsuń@Dariusz, a po co? Nic nie poradzę, że sąsiedzi pytają co i jak ;)
UsuńJakby było rozpisane wszystko na papierze - w trzech egzemplarzach najlepiej (po jednym dla sąsiadek, trzeci gdzieś w obejściu, na drzwiach komórki na przykład), to by może nie pytały :D
UsuńZmieniłem przeglądarkę (coś się w Operze tak unowocześniło przy aktualizacji, że się chwilowo nie nadaje do użytku przy blogowaniu) i miałem jakieś problemy z zalogowaniem na konto. Ale już jest OK. Ten poprzedni anonimowy komentarz był mój, czego się pewnie domyśliłaś z treści, ale potwierdzam dodatkowo, żeby nie było wątpliwości :D
Usuń@Dariusz, ale po co unikać rozmowy? To nieirlandzkie :)
UsuńUdanego urlopu!
OdpowiedzUsuń@MaB, będzie pracowity, ale będzie przynajmniej zmiana krajobrazu :)
UsuńPo sprzątaniu zawsze jest gorzej.
OdpowiedzUsuń@FrauBe, takie to nieoczywiste ;)
Usuń