Strony

czwartek, 23 listopada 2023

1438. Jasność.

Kochany robiąc dziurę w ścianie (w zbożnym celu), pozbawił nas prądu na czas jakiś (co za tym idzie internetu domowego). Cóż, ciemność nie do końca, bo akurat górne światło jest, a nawet ostało się nam takie rozpasanie jak podgrzewacz prysznicowy. Nie za bardzo wiadomo, kiedy pojawi się naprawiacz - zapewne po tym czasie część zaopatrzenia lodówki pójdzie na śmietnik. Nie tracę jednak ducha, robię sobie herbatę z cytryną, książki będą czytane ;)

6 komentarzy:

  1. Zawartość lodówki można by przenieść do sąsiadki. Jeśli ma miejsce w swojej.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A czy trzeba było? Może prąd, gdzie trzeba pojawił w porę? Nie zostawisz mnie chyba w nieświadomości, z wizją sterty zmarnowanego jedzenia wyciaganego z lodówki i wynoszonego do kontenera na buiodegradowalne odpadki :D

      Usuń
    2. @Dariusz, na razie nie prosiłam o rady, w związku z tym nie czuję potrzeby rozwijania tematu ;)

      Usuń
    3. Jestem ostatnią osobą, która by gdzieś spieszyła z udzielaniem rad. Napisałem co się robiło u nas kiedyś tam, gdy się miało przyjacielskie stosunki z sąsiadami. Może niedostatecznie jasno to sformułowałem, więc jakby co przepraszam za nieporozumienie.

      Usuń

Bardzo proszę, nie komentuj jako anonim.
Miej na uwadze Czytaczu, że moderuję komentarze, tak więc wypowiedzi, które nie zostały podpisane nickiem zazwyczaj lądują w koszu bez zbędnych dyskusji. Pozdrawiam.