Język tak nie boli, ale nadal drażni i w nocy kaszlę więcej niż mam ochotę to znosić. Oboje musieliśmy zwlec się do pracy, Kochany wcześniej (wczoraj Kieran menadżer zadzwonił do Freda z zapytaniem, czy by się nie przejechał - zlecenie nie jest bardzo daleko, więc mąż się zgodził). Zabrałam ze sobą lekturę, rozgrzebane Bielmo Gutowskiego, bo postanowiłam je dokończyć przed rozgrzebanym Fossem. Poza tym wczoraj na duolingo dodałam nowy język - rosyjski (na razie przypominam sobie alfabet, przyda się mi w genealogii). I cóż, kaszlę, przełykam gulę nie do przełknięcia, chichram się, mądrzę też od czasu do czasu, bo miałam podopiecznego one-to-one do przyciśnięcia. Oficjalnie złożyłam podanie o urlop, gdyż Bridżet się objawiła. Ciężki ma ten rok, bliscy jej umierali i pewnie to odchorowuje. Jak już nie można płakać, to można się śmiać, akurat trafiłam na taką atmosferę w kanciapie kadrowo-księgowej i się pośmiałam z Bridżet i Alis. Przy okazji odkryłam, że potrzebuję o jeden dzień urlopu mniej, bo Centrum jest wcześniej zamykane przed świętami. Fair enough.
Po powrocie do domu oczywiście robienie obiadu z oglądaniem w trakcie Louth Looking Good'23 (to ostatnie z powodu Katlin na którą natknęłam się otwierając drzwi z myślą, że Kochany już wrócił). Świekrze wysłałam trochę moich (w sensie: moimi ręcami zrobionych) zdjęć ze ślubu oraz opracowanie wyników mgr. To chyba wszystko na dzisiaj. Gardło gniecie. Ach, i jeszcze skończyłam czytać Bielmo (Agora, 2022).
Świekra się interesuje twoją pracą magisterską z powodów zawodowych?
OdpowiedzUsuń@Dariusz, na 100% nie mogę być pewna, dlaczego się interesuje (to nie jej działka zawodowa), natomiast jestem jej zobowiązana, więc wysłałam.
UsuńA mnie nie będzie w domu w święta - będę w sanorium. Ominie mnie całe to dżingelbelanie i inne przerośnięte krasnale z nochalami alkoholików.
OdpowiedzUsuń@FrauBe, może to kogoś zdziwić, ale ja świętowanie lubię. Jedziemy do moich rodziców i będzie super (teraz w domu są tylko rodzice i gromada zwierząt, może wpadną jacyś goście, ale raczej się na to nie nastawiam).
Usuń