Strony

czwartek, 2 listopada 2023

Postscriptum #1416.

 Rozmowa wieczorna:

12 komentarzy:

  1. Moniko, gdzie się podział Twój racjonalny umysł?
    Słyszałaś na pewno o zasadzie lustra?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. @MaB, cały czas tu jest :). Jestem w pewnej sytuacji (także społecznej) i są ludzie, którzy tę sytuację rozumieją. Nie zajmuję się hasłami psychologii popularnej z magazynów dla kobiet "szukających rozwoju".

      Usuń
    2. Kiedyś rzuciłam (w moim mniemaniu) klątwę i jestem pewna, że wyrządziła ona szkodę, ale mnie... Nie ma to sensu.

      Usuń
    3. @MaB, spróbuję Ci nakreślić sytuację, dlaczego ta wymiana zdań została tutaj utrwalona: Marksistka jest autystką i ma problem z odzwierciedlaniem uczuć. Pomimo tego wczoraj wspaniale odzwierciedliła moje uczucia i ma to na mnie oraz na Freda działanie terapeutyczne.

      Dodatkowo: nie miałam wątpliwości, że piszesz z pozycji kogoś kto w klątwy wierzy :). Otóż ja nie wierzę. Klątwa, którą rzucam nie jest klątwą ludową, jest moją własną klątwą, wymyśloną przeze mnie, w moim własnym uniwersum, działającą wg praw, które ja jej nadaję: trzy razy silniejszą, docierającą w cel i odporną na bajania tchórzliwych oprawców, że nie należy oprawcom złorzeczyć, bo zło wraca do złorzeczącego. Moja klątwa jest na zimno: wybaczam, ale będzie sprawiedliwość :).

      Usuń
    4. Trochę to zagmatwane, no ale nie ma tego złego... (Mam nadzieję).
      Pozdrawiam, trzymajcie się w tym trudnym czasie.

      Usuń
    5. @MaB, przeżywamy ostatnio ciężkie chwile, ale wyrażanie swoich emocji pomaga. Pozdrawiam.

      Usuń
  2. Odpowiedzi
    1. @Agnieszka, niestety nie wiemy (i nigdy się nie dowiemy?). Kierowca tylko śmignął przed czteroosobową rodziną z dziećmi.

      Usuń
    2. Jakiś monitoring w okolicy? Może go uchwyciła jakaś kamera?

      Usuń
    3. @Agniecha, wątpię, że zarejestrowano wypadek, ale możliwe, że 200 m dalej jakaś prywatna kamera zauważyła sunący o tej porze samochód. Chyba oboje z Kochanym doszliśmy w duchu do wniosku, że to walka z wiatrakami. Gdy dzisiaj szłam po wsi, czułam, że miejscowość coś straciła w moich oczach.

      Usuń
  3. Ja rzuciłam taką samą klątwę na chujanca, który zabił kotkę mojego brata. Mój tato w tym samym czasie rzucił taką samą.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. @FrauBe, i bardzo dobrze. A racjonalnie rzecz biorąc, natura (tak jak Fred u siebie napisał) robi swoje. Jeśli ktoś notorycznie przekracza prędkość i nie potrafi niczego zmienić w swoim zachowaniu, często finalnie spotyka go to, na co sobie zasłużył. Jedyna kwestia sporna jest taka, żeby nie ucierpieli w tym postronni.

      Usuń

Bardzo proszę, nie komentuj jako anonim.
Miej na uwadze Czytaczu, że moderuję komentarze, tak więc wypowiedzi, które nie zostały podpisane nickiem zazwyczaj lądują w koszu bez zbędnych dyskusji. Pozdrawiam.