Strony

środa, 15 listopada 2023

1430. Podobnie.

Grafik dnia podobny do wczorajszego, poza tym jest trochę chłodniej i jaśniej. Mysz nadal ma się dobrze, szeleści w papierach, po czym słyszę podchodząc do kuchenki jak frenetycznie tupta za moimi plecami, żeby dobiec do swojego ulubionego miejsca zanim się odwrócę. Po pracy idę do polskiego sklepu (np. herbata malinowa). Wracam do domu (ciemno), odpalam piekarnik, bo wiem, że Kochany wiezie kacze nóżki. No i cuszzzz, jemy obiad (okazuje się, że bardzo dobry) i już jesteśmy zmęczeni. Kaś Matka Kotom dzwoni z zapytaniem, czy podróżnicy spakowani i śmieje się, gdy Fred zgodnie z prawdą jej relacjonuje, że w domu pierdolnik, a my odpoczywamy. Wstępnie umawiamy się z przyjaciółką na spotkanie i szamę w chińskiej dzielnicy. Nareszcie kończę czytać Nasz bieg z przeszkodami Woydyłło (2023). Podobnie jak z poprzednią jej lekturą, nie jestem adresatką tej książki.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Bardzo proszę, nie komentuj jako anonim.
Miej na uwadze Czytaczu, że moderuję komentarze, tak więc wypowiedzi, które nie zostały podpisane nickiem zazwyczaj lądują w koszu bez zbędnych dyskusji. Pozdrawiam.