Strony

środa, 21 lutego 2024

1528. Nu.

Od rana głowa moja nuci Czyżykiewiczowego Lisa. W pracy klikanie oraz drugie (po wczorajszym) spotkanie obsady programu. Gardło boli, zatoki grać poczynają. Kochany przywozi mnie i odwozi, robi obiad i wyjeżdża do pracy w Lisburn (gdy po pracy czekałam na Freda zaszłam do Bootsa i kupiłam kolejnego L'Oreala, Nu Decadent, nr 179. Bo przecież te pomadki są różne :D i każda jest potrzebna:

... oraz ładny lakier Essie, kolor Mrs Always Right (nr 413)) 

Już mi zapowiedziano, że jutro tylko połowa dnia w pracy. Czyli wszystko co mogę zrobić ze swej strony, żeby nie zepsuć sobie końca tygodnia, to się nie zakichać, bo poza tym świat mi sprzyja. Paznokcie pomalowane. 

4 komentarze:

  1. Odpowiedzi
    1. @Dariusz, dokładnie ten wspomniany w tekście :)

      Usuń
    2. I to było od razu pod obrazkiem? :D
      (podpisów na zdjęciu też nie pamiętam)

      Usuń
    3. "ładny lakier Essie, kolor Mrs Always Right (nr 413)"

      To było od razu pod obrazkiem.

      Usuń

Bardzo proszę, nie komentuj jako anonim.
Miej na uwadze Czytaczu, że moderuję komentarze, tak więc wypowiedzi, które nie zostały podpisane nickiem zazwyczaj lądują w koszu bez zbędnych dyskusji. Pozdrawiam.