Od rana głowa moja nuci Czyżykiewiczowego Lisa. W pracy klikanie oraz drugie (po wczorajszym) spotkanie obsady programu. Gardło boli, zatoki grać poczynają. Kochany przywozi mnie i odwozi, robi obiad i wyjeżdża do pracy w Lisburn (gdy po pracy czekałam na Freda zaszłam do Bootsa i kupiłam kolejnego L'Oreala, Nu Decadent, nr 179. Bo przecież te pomadki są różne :D i każda jest potrzebna:
... oraz ładny lakier Essie, kolor Mrs Always Right (nr 413))
Już mi zapowiedziano, że jutro tylko połowa dnia w pracy. Czyli wszystko co mogę zrobić ze swej strony, żeby nie zepsuć sobie końca tygodnia, to się nie zakichać, bo poza tym świat mi sprzyja. Paznokcie pomalowane.

A paznokcie na jaki kolor?
OdpowiedzUsuń@Dariusz, dokładnie ten wspomniany w tekście :)
UsuńI to było od razu pod obrazkiem? :D
Usuń(podpisów na zdjęciu też nie pamiętam)
"ładny lakier Essie, kolor Mrs Always Right (nr 413)"
UsuńTo było od razu pod obrazkiem.