Dzień w pracy spędziłam głównie z Katrin-asystentką, co było bardzo miłe (nawet, gdy na chwilę musiałyśmy wyjść na miasto, a właśnie padało). Kochany zabrał mnie po południu o ustalonej godzinie. Przed powrotem na wieś zaszliśmy do pań z okienka i do polskiego sklepu (pierwsza część była trudna, ponieważ małżonek wolałby panią z okienka po prostu udusić, więc trochę go rozweselałam popiskując wunsz! wunsz!).
Po obiadku relaks przy najnowszym odcinku Ask a Mortician, potem wspólne oglądanie streszczenia Łzy księcia ciemności; rozmowa z rodzicami wygodnie rozłożonymi na tapczanie przed telewizorem i inne czasu spędzania.
***
Już trochę jaśniej. W zeszłym roku o tej porze w zdjęciowych podsumowaniach miesiąca był Rysio, a teraz go nie ma i to jest bardzo niemiłe :(

czy to Wy tacy uroczy w pocałunkach?? no jasne, że Wy :-)
OdpowiedzUsuńmam zastrzeżenie jedno, jednom pretensyje zdjęcia som ZA MAŁE !!! proszę sie poprawić.
Przyłączam się do żądania!
Usuń@T, @FrauBe, zdjęcia SOM takie małe, gdyż takie małe wstawiam, bo nie wstawiam wienkszych ;]
UsuńNooo, powiem Ci, że Twoja odpowiedź zasługuje na Nobla :-)))
UsuńTwoja wymijająca !! acz dyplomatyczna odpowiedz nad wyraz, mnie nie satysfakcjonuje Moniko, popraw się oj popraw. Podpowiem; Wstawiaj większe:-)
Usuńoraz wunsz mnie rozsmieszył, zapomniałam napisać
UsuńMorze i Wy - to są najpiękniejsze zdjęcia.
OdpowiedzUsuń@FrauBe, dziękuję, zapamiętam. Masz nasze foty na fejsie, małżonka w szczególności :D
UsuńNo za małe te zdjęcia zdecydowanie.
OdpowiedzUsuńI ci za wunsz?
Nic nie rozumiem. 😕
@Agniecha, gdyż (jak mniemam) nie oglądałaś streszczenia "Klątwy Doliny Węży" uczynionej przez mietczynskiego. Polecam :D:D
UsuńMoniko. Na nos padam.
UsuńJakkolwiek wczoraj oglądaliśmy z Latającym klasykę serialu angielskiego odmiany total szajba, czyli "Singing Detective" ( BBC ).
Polecam Wam bardzo, jeśli nie znacie.
O naprawdę nie wiem co mam napisać. Zatkało mnie. Obejrzałam. Oczy mi się robiły coraz większe z niedowierzania. I cały czas miałam gdzieś z tyłu głowy myśl, że to jednak podpucha i takiego filmu w ogóle nie było, bo kto by takie coś wyprodukował i po co.
UsuńAle już rozumiem, dlaczego "wunsz" prowokował Wolanda do zachowań niezgodnych z jego aktualnym nastrojem.
@Agniecha, mocne, c'nie? Najbardziej mnie rozwala, że w tym grali Wilhelmi i Kolberger. Jest moc ;) Wunsz!!
Usuń