Strony

sobota, 26 kwietnia 2025

1957. Sobota śpiocha.

Skończyłam czytać Little birds i zabrałam się za książkę kupioną w czwartek. W odbiorniku nadal ITV3: płaroty, marple oraz midsomery ;) zerkałam jednak nieregularnie. W ogóle sobota mnie zaskoczyła, albo sama siebie zaskoczyłam, bo miałam śpiocha przez większość dnia. Tak długo marudziliśmy z obiadem, że gdy skończyliśmy było już dobrze po czwartej, za późno na kawę w Trzecim Miejscu, które zamykało się za godzinę (bogowie wiedzą przecież, że nie lubimy się spieszyć). Kochany wziął więc misia w teczkę na wycieczkę: pojechaliśmy do Costy pod kinem, potem przeszliśmy się leniwym spacerkiem do kina, żeby zobaczyć, co dają (nic pilnego). Było miło, nawet słonecznie, więc przemieściliśmy się do Blackrock:


Spacer orzeźwiający, obserwacje ciekawe (gdy tak sobie szliśmy, przed nami sfoszyła się polska para, z małym dzieckiem i psem; ona poszła na plażę, on z psem wrócił, skądkolwiek przyszedł).

Wieczór w domu, zerkałam na Downton Abbey: A New Era (2022), w sam raz na tyle, żeby odkryć, że to nie dla mnie (wtórne i bez wciągających wątków). Przez internet zamówiłam dla siebie małą pizzę u Tony'ego, Fred był tak dobry i pojechał ją odebrać; czyli opchałam się na wieczór po kokardy, zapiłam to zieloną herbatą liściastą i leżę teraz w sypialni na piętrze bardzo zadowolona. 

Kochany uchylił okno, miasto jeszcze mruczy.

4 komentarze:

  1. Potrzebne takie dni. Ja wstałam po 9tej, obudził mnie zapach pieczonego chleba. Brak mi takich miejsc do spacerów, narobiliśmy przejściem całej IKEA i pracą w ogrodzie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. @artdeco, tak; i w jakimś sensie cieszy mnie, że mój tydzień się teraz uporządkuje pod tym względem. Weekend będzie weekendowy, a tydzień pracy pracowniczy ;) W głównym miejscu zamieszkania też mamy dobre miejsca do spacerów :)

      Usuń
  2. Ile razy pokazujesz bodaj kawałek wody, czuję błogość, wdzięczność i zazdrość 💕😀 Aktualnie wygrzebuję się z choroby, bo jutro koniecznie muszę być w pracy, jestem niezastąpiona, etc., etc.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. @FrauBe, bezustannie będę pisała, że trzeba spełniać swoje marzenia ;) A z chorowaniem też wiesz jak jest: ona trwa dokładnie tyle ile trzeba, za nic sobie mając subiektywne przekonanie o byciu niezastąpionym.

      Usuń

Bardzo proszę, nie komentuj jako anonim.
Miej na uwadze Czytaczu, że moderuję komentarze, tak więc wypowiedzi, które nie zostały podpisane nickiem zazwyczaj lądują w koszu bez zbędnych dyskusji. Pozdrawiam.