Dostaliśmy z Fredem info, że z lipcem wygasła nam licencja na tv i se musimy wykupić nową. Telewizji nie oglądamy, do tej pory licencji nie opłacaliśmy, ale sytuacja się zmieniła, a mamy telewizor (podłączany do odtwarzaczy), czyli rachunek uregulować trzeba. Rocznie €160. Oh, well.
Poza tym wszystko pięknie. Ostatni mleczakowaty kieł Bronki mocno siedzi, ale to jego pożegnalne podrygi. Była rozmowa z mamą. Był spacer myszowy (dziewczyny coraz bardziej się rozbrykują, dzisiaj już szurały po trawniku sąsiada z prawej). Była drzemka, która mnie zaskoczyła na tapczanie w Kuchniosalonie. Obiecuję sobie, że jedno ciasteczko i idę wcześniej spać, co by nerwy ukoić, gdyż nic nie poradzę. A tu ciasteczka ni ma. Czyli trzeba będzie wdrożyć bez ciasteczka.
Płacę TV Licence, bo oglądam czasem BBC na komputerze, Amazon Prime, a nie lubię mieć kłopotów. Wolę zapobiegać. Ciasteczka chodzą za mną, ale zrobiłam się zbyt leniwa, żeby się ruszyć i upiec jakieś. Więc nie ma ciastków :)
OdpowiedzUsuń@Natthimlen, tak sobie teraz uświadomiłam, że warto poszukać filmów na RTÉ, ale ogólnie nie oglądamy, tę lukę wypełnia nam Internet. Niemniej, skoro trzeba, to trzeba. U nas ciastki kupne, jeśli już ciastki :)
UsuńAle jak to wygasło Wam coś, czego nie opłacaliscie?
OdpowiedzUsuńMy płaciliśmy na poprzednim mieszkaniu, przez kilka lat, teraz nie płacimy. W tv mało co jest do oglądania, telewizor bardziej służy do odpalania Netflixa czy YT. BBC zdziadziała strasznie i nie bardzo mam ochotę sponsorować kretyńskie seriale albo stronnicze newsy 🫤 No niby radio też podlega pod abonament, ale ja słucham głównie internetowego, więc trochę mi się to kłóci z polityką płacenia w sumie podwójnego. 🤷♀️🙂
@Aśka, normalnie, wygasło nam coś, czego nie opłacaliśmy. Bezpłatna licencja tv przypadała właściwie mężowi. Ale sytuacja się zmieniła :) Mamy telewizor, więc zapłacimy. Może będziemy korzystać. Kiedyś. Na razie kusi mnie oglądanie "Downton Abbey" (niedawno obejrzałam któryś film, niespecjalnie mnie porwał, ale tak to jest z przekładaniem języka serialu na kino).
UsuńAaa, to ok, zrozumiałam że nie mieliście abonamentu wcale, a nie że mieliście free of charge 😉
Usuń"Downton..." przerobiłam całe i jestem zakochana 🙂 Nie tyle w fabule, co w oddaniu ducha epoki, strojach, detalach.
@Aśka, jestem bardzo krytyczna wobec arystokratycznych próżniaków, a jednocześnie pałace lubię i stroje również, więc będę się przyglądać okolicznościom :)
Usuń