Strony

środa, 6 sierpnia 2025

2059. Przemienienie jak nic ...

... tylko czyje? Myszy wcinają wszystko, aż się serce cieszy. Kochany zarezerwował wizytę u onkologa na wrzesień, będzie miał też tomograf, kolejny w tym roku (GP jeszcze się nie odezwał po badaniu w Clane). U mnie dzień pracowniczy przebiegł cichutko jak myszka, ustaliłam sobie zakończenie pracy na 3:30, bo jestem nadgorliwa, gdy siedzę w biurze sama. Krótka wizyta w polskim sklepie i dom; Kochany gotuje obiad, najadamy się do syta; czas rozłazi się jakoś tak dziwnie, że Mleczaki nam zasypiają, a tu już się robi po siódmej wieczorem, Kochany pastuje buty do pracy, niby nie ma czasu na wspólny spacer myszowy, ale wykroiliśmy chwilę (aura znacznie chłodniejsza niż wczoraj i pies sąsiadów wprowadzał na tyle niepokoju, że dziewczyny po dziesięciu minutach same podążyły z ogródka w kierunku drzwi).

A Mańka, ten kot nasz niezwykły, po prostu rozpierdziela mnie emocjonalnie. Po pierwsze, sikacz wrócił (po dwóch dniach przerwy kałuża pod stołem); po drugie po raz kolejny taki sam przypadek: widzę, że kotka pobieżnie zagląda do kuwety zakrytej, ale do niej nie wchodzi. Maluszka drepcze dalej, ale nie rezygnuję, przytrzymuję drzwiczki, wołam Mania, Mania, Mania. W końcu Mleczak zauważa, że trzymam drzwiczki, wraca, wchodzi do środka, natychmiast robi siku, próbuje zakopać, wychodzi, dostaje pochwały (Siuśka Maniuśka ma również problem z zakopywaniem swoich "skarbów). Dziewczyny niedługo będą miały cztery miesiące, Bronka jest już jak panienka, Mańka — bezustannie zdezorientowany skrzat, kiedy dostaje ochrzan, widać jak odchodząc tuli w złości uszka. Nie można jej nie kochać, ale wkurwia mnie codziennie.

Kochany już pojechał, zrobiliśmy plan, o jakiej porze widzimy się jutro i co z piątkiem. Tęsknię, jakby jechał beze mnie do Grajdołkowa.

8 komentarzy:

  1. Mój Czubuś nie korzystał z kuwety, jak mu żwirek nie odpowiadał. Jak już znaleźliśmy mu żwirek jego życia, to oczywiście kopie przed załatwieniem sprawy przez dobrych parę minut, jakby chciał się do sąsiadów pod nami w bloku dokopać. Po czym zostawia, co narobił i idzie "zakopywać" swoje jedzenie w kafelkach. Jak tu nie kochać kotów :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. @Ciężka, mamy trzy kuwety z dwoma rodzajami żwirku. Są dwa koty, drogą porównania widać, że Bronka jest bezproblemowa, czyścioszek, po jedzeniu zaraz się myje, ale sikanie poza kuwetą jest nie do pomyślenia. Mańka z jednej strony wszystkiego uczy się od siostry, niektóre rzeczy przychodzą jej wolniej, ale np. na spacerach zajada perz, czego Bronia nie robi. Ogólnie, koteczki są bardzo inne, u Mani to może być już cecha indywidualna, trudna do wykorzenienia.

      Usuń
  2. Odpowiedzi
    1. @FruBe, Mleczaki szybko rosną i widać między nimi dysproporcje w dojrzewaniu. Poza tym Mania nadal ma pozostałości po kocim katarze -- choroba była łagodna, ale jedno oczko jest teraz jakby mniejsze.

      Usuń
  3. no Pani, jak można sie wkurwiać na sama słodycz? sie pytam.
    Twoje Manki dopiero sie rozkręcają a mój Maniek dziadek powoli odchodzi...smutne to bardzo.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. @Teatralna, można, ale oczywiście zaraz się czuję strasznie winna :D

      Przykra sytuacja. Maciej (kot rodziców) ma lat 16 w tym roku.

      Usuń
  4. Biedna Mania, miejmy nadzieję, że wyrośnie ze swoich problemów. A co do kuwety .... czy wszystkie u Was mają drzwiczki? Czytałam kiedyś, że drzwiczki to nienajlepsza opcja i może Mania się ich boi? Nie chcę się tu wymądrzać, oczywiście.
    A z tym zakopywaniem kuwetowego urobku, to chyba różnie to u różnych kotów bywa, bo nasz na ten przykład sik zostawia odkryty, a kupala raczej zakopuje. Natomiast tyłka sobie nie myje tak, jak robił to mój poprzedni kot.
    Głaski dla obu Myszek 💗

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. @Lidio, jedna kuweta jest zakryta, drzwiczki dzisiaj wymontowałam. Dwie inne kuwety są otwarte i oczywiście już zauważyliśmy, że nasze dziewczynki są czyścioszkami i wolą sikać do tej kuwety, która jest najczystsza. Tylko, że u Mani to może być coś więcej. Czytałam, że stres i pochodzenie (Mania jest z dzikiej rodziny) mogą generować różne późniejsze zachowania. Maluch dużo gada, przytula się, zagniata ciasto i serce mi się łamie, że nie rozumiem, o co jej chodzi.
      Dziękuję, pozdrawiam :)

      Usuń

Bardzo proszę, nie komentuj jako anonim.
Miej na uwadze Czytaczu, że moderuję komentarze, tak więc wypowiedzi, które nie zostały podpisane nickiem zazwyczaj lądują w koszu bez zbędnych dyskusji. Pozdrawiam.