Strony

poniedziałek, 8 września 2025

2092. Ależ przyjemnie ...

... po wczesnym prysznicu, z herbatą w łapce. Wróciliśmy z Kochanym znad morza, widoki były m.in takie:

Poza tym? Praca pracowa. Kurz po ostatnim tygodniu jeszcze nie opadł, ale wdrażamy się z poczuciem ślimaczego ruchu w dobrym kierunku. Jeśli o mnie chodzi, dociera do mnie, że klamka zapadła. Wyszłam z biura o czasie, niestety późnym, bo tak teraz będzie najczęściej, i ruszyliśmy z Kochanym do domu (mąż w ciągu dnia przestawiał szafę w sypialni, zajęło mu to kilka godzin, ale efekty są zadowalające). Dopiero na miejscu, gdy wychodziłam z auta, uświadomiłam sobie, że czegoś mi brakuje: zapomniałam plecaka. Byłam prawie pewna, że pozostał w biurze, ale ponieważ z tyłu głowy kiełkowało jakieś pięć procent niepewności, że mogło być to inne miejsce, po obiedzie (spaghetti z pesto) i myszowym kółku wokół komina, pojechaliśmy z powrotem do miasta. Oczywiście, plecak na mnie czekał tam, gdzie podejrzewałam, potem pojechaliśmy do Woodiesa, żeby Kochany mógł sobie kupić buty. Pogoda prawdziwie irlandzka, deszcz, słońce, deszcz (wchodzę do biura, kropi), słońce, i tęcza prowadząca nas do domu. Ale najpierw spacer po plaży, jak wspomniałam na początku. Mały, dobry dzień (choć może nie dla omułków jadalnych; zatrzęsienie ich pustych skorupek leżało w wieczornym piasku).

8 komentarzy:

  1. Ale co zjadło omułki? Ptaki? Bo ludzie zabraliby chyba razem z muszlami?... 🤔

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. @Aśka, omułki zostały wyrzucone przez morze, tyle wiemy na pewno :)

      Usuń
  2. Odpowiedzi
    1. @Tomku, z pół godziny wcześniej kapało z nich na nas, ale późnym wieczorem postanowiły wpadać do morza :D

      Usuń
  3. Moniko, przyznaj się starszej koleżance, ale proszę naprawdę szczerze...można przyzwyczaić się do tej pogody ? Deszczu padającego z małymi przerwami. Obchodzę urodziny w listopadzie...gdybym była Twoją sąsiadką, warto zapraszać wtedy gości, czy poczekać do imienin w lipcu ??

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. @Karuzelo, człowiek może przyzwyczaić się do wielu rzeczy przy których deszczowa pogoda to lekka niedogodność :) Mój organizm przyzwyczaił się niepostrzeżenie -- oboje z mężem zauważyliśmy, że gdy jesteśmy u moich rodziców, w nocy bywa nam za gorąco, a polskie lato to już w ogóle jest jakiś inny level, niekoniecznie oczekiwany (trudno w taką pogodę chodzić po górach). Nie odpowiem Ci na Twoje pytanie o zaproszenie, bo nie wiem czego oczekujesz od domowych imprez.

      Usuń
  4. Zdjęcie jak sztuka współczesna. Cienie postaci… kapitalne ujęcie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. @BBM, z obserwacji chmur w Irlandii można zrobić osobny zawód :D

      Usuń

Bardzo proszę, nie komentuj jako anonim.
Miej na uwadze Czytaczu, że moderuję komentarze, tak więc wypowiedzi, które nie zostały podpisane nickiem zazwyczaj lądują w koszu bez zbędnych dyskusji. Pozdrawiam.