... wjechała ostatnia część Septologii Fossego.
Kupiłam rano roczny dostęp do MyHeritage, gdyż byli tak mili i zeszli mi z ceny 80%.
Po powrocie do domu odsłuchałam nagrania Tomoharu Ushidy, gdyż Konkurs Chopinowski; wieczorem live Kevin Chen i Eric Lu, choć tego drugiego właśnie przed chwilą na dobre przerwałam sobie mietczynskim.
Gdy akurat zabierałam się za pseudoobiad, rozmawiałam z Kochanym, który już w domu moich rodziców prezentował nową, kozacką fryzurę. Co się okazuje, Kochany też zakupił po zniżce subskrypcję — Gazeta Wyborcza spuściła z tonu.
I tak to leci. Nadal jestem zmęczona brakiem męża w chałupie. A dziewczynki-kocinki to mamy śliczne.
Fiu, fiu, fiu! Na tapet! I jeszcze Chopin. Ale że przerwałaś w trakcie Erika Lu, chociaż on z łoża boleści się zwlekł ostatkiem sił, żeby zagrać... No nieładnie, nieładnie.
OdpowiedzUsuń@Dariuszu, bo taka ze mnie niedobra kobieta :D. A co mu było, coś w paluszek?
UsuńPrawdopodobnie. Dlatego mu nawet przełożyli występ ze środy na koniec kolejki.
Usuń@Dariuszu, zauważyłam, że miał plaster. Ale uwagi nie mogłam utrzymać, zresztą, wcześnie poszłam spać.
UsuńDla pianisty to katastrofa!
UsuńKorzystałam kiedyś z MyHeritage takiego próbnego, za free. Chciałam zobaczyć czy warto. No ale jak wiadomo, za free to za wiele się nie poogląda 😉 Zastanawiałam się nad wykupieniem dostępu, ale też nie byłam do końca przekonana. Myślisz, że warto? Możesz polecić jeszcze jakieś inne tego typu wyszukiwarki? Kiedyś chyba coś pisałaś, że lubisz szperać i szukać korzeni, ciekawa jestem Twojej opinii 🙂
OdpowiedzUsuń@Aśka, z VATem zapłaciłam €49. Dla mnie warto, ponieważ lubię się tym bawić (niektórzy wydają na gry, ja wolę na genealogię). To zależy, czego szukasz, jaka jest Twoja rodzina, ile masz zapału. U mnie rodzina chłopska, niektórych gałęzi nie da się znaleźć prosto. Korzystam z różnych miejsc, gdzie można podpatrzeć akty urodzenia (np. Szukaj w archiwach), albo pewne dane ktoś już zindeksował (np. https://geneteka.genealodzy.pl); MyHeritage służy mi także jako narzędzie do tworzenia drzewa i wykrywania nieścisłości w nim zawartych (przy setkach przodków, bez programu trudniej jest to ogarnąć).
UsuńDzięki 🙂 Pięć dyszek to faktycznie nie tragedia. Tutaj znalazłam najtańszą wersję MH za coś ok. £80, za pierwszy rok i jest to wersja baaardzo podstawowa, niezbyt wiele funkcji. Ta najdroższa to chyba coś ok. 200, też za pierwszy rok, więc muszę sobie to jeszcze przetrawić 😉
UsuńAle mocno mnie ciągnie w stronę takich wykopalisk 😄
@Aśka, kupiłam wersję "complete", normalnie w euro ok. 200, ale trzeba do tego dodać jeszcze VAT, który jak to w USA, dolicza się osobno, przy zakupie. Miałam już tę wersję dwa razy, procedura wygląda następująco: tuż przed końcem subskrypcji blokuję możliwość automatycznego przedłużenia, oni mnie oczywiście pytają why ich już nie lubię, ja im mówię, że too expensive, na co oni mi mówią, że oferują mi 60% zniżki, ja im na to, że later. Po jakimś czasie się okazuje, że jednak mogą zejść bardziej z ceny, schodzą, ja im na to nice i kupuję :)
UsuńWyraź zainteresowanie kupnem subskrypcji (kliknij na ofertę), ale nie kupuj, poczekaj, czy coś zaoferują. Kilka razy do roku pojawiają się zniżki (święta, blek frajdeje, itd.).
O, dzięki 😃
Usuń