Strony

wtorek, 20 stycznia 2026

2226. Jeden z tych dni ...

..., których bez większego powodu, ale jednak nie chce się zaczynać. Rano za oknem wiatr i tylko myśl o parówkach na śniadanie względnie rozjaśnia rzeczywistość. W sieci rozpisywano się o zorzy polarnej widzialnej nad Wyspą, cóż, turlałam się w tym czasie z boku na bok, w tej pozycji trudno patrzeć w gwiazdy.

Dzień pracowniczy z zadziorami. W domu mąż puścił najlepsze płyty Maanamu i postawił mi przed nosem obiad. Wychłodniałam. Czyli po chwili snucia myśli na temat książki, którą wczoraj skończyłam czytać, mus było mi przyłożyć głowę do poduszki. Z drzemki wyrwał mnie Kochany z kocóreczkami kicającymi po łóżku. 

Odczuwam dojmującą potrzebę piątku wieczorem. 

PS. ależ świat się przeobraża nie do przewidzenia, w środku i na zewnątrz. Nie pomyślałabym kiedyś, żeby na listę książek do przeczytania wrzucić Terlikowskiego.

10 komentarzy:

  1. O, a co z Terlikowskiego chcesz przeczytać? Ja mam ściągnięte dwie jego książki, czekają na lepsze czasy 🙂 Ja mam z nim problem - z jednej strony lekki "beton", ale z drugiej... i w najtrwalszym materiale czasem jakieś pęknięcia mogą się pojawić 🙂

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. @Aśka, rozmowę z Wigurą i "Wygasanie". Bo mam taki pomysł, żeby wiosną zasubskrybować jakieś miejsce z audiobookami (jakoś nie widzę potrzeby kupowania tego, ale chętnie posłucham). Terlikowski to Terlikowski, pamiętam jego dawne wypowiedzi, jego przemiana medialna mnie nawet ciekawi.

      Usuń
    2. U mnie właśnie to "Wygasanie" czeka i jeszcze jedna pozycja o masonach.
      Ja korzystam z Legimi i tej rozmowy z Wigurą nie ma. Zresztą, ja nawet nie znałam Karoliny Wigury, dopiero teraz sobie wyszukałam i znalazłam jej podcast z K. Kasią. I mam sporo do nadrobienia, bo fajnie się ich słucha 😃

      Usuń
  2. Nie wszyscy wierzą, że Terlikowski się przeobraził. Dehnel uważa*, że Terlikowski jest tak, jaki był zawsze i wszystko robi jedynie dla kasy.
    ___
    * Być może jestem naiwny, ale tu się z Dehnelem całkowicie nie zgadzam. I też bym kiedyś nie pomyślał, że będę czytał TT (ale mnie wystarczą jego darmowe teksty z netu).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. @Dariuszu, zaczęłam się zastanawiać, czy ta przemiana nie jest efektem "uwolnienia" spod pieczy rodzica. Zdecydowanie coś takiego przydarzyło się Giertychowi, tak jakby w którymś momencie spadł z niego ciężar, pewne sprawy zostały powiedziane i można było już inaczej.

      Tak jak napisałam wyżej, jego książki są zdecydowanie do wysłuchania, nie do zagęszczania mi biblioteczki :)

      Usuń
    2. Ja z kolei odniosłem wrażenie (zaznaczam, że to tylko moja hipoteza, nic popartego dowodami), że Terlikowskiemu coraz bardziej ciążyło pogrążanie się w fanatyzm, widział, że się ośmiesza. Poza tym jego żona fanatyczką nie jest, próbowała nie występować wprost przeciw mężowi, ale było to coraz trudniejsze, bo katocelebrytyzm męża ściągał na nią uwagę dziennikarzy. No i wreszcie przyszedł film Sekielskich "Tylko nie mów nikomu", pokazujący bezsprzeczne dowody na pedofilię i jej ukrywanie w kościele. Terlikowski dostał wreszcie szansę, by wydostać się z tego kotła z twarzą. Wobec takich dowodów zmienił narrację twierdząc, że ma dzieci i nie mógłby im spojrzeć w twarz, gdyby stanął po stronie oprawców A potem było tylko prościej, bo stał się obiektem ataków szczujni, w której niegdyś sam brał udział. Nie tyle spalił mosty, co zamknięto za nim bramy i zmieniono zamek. To dało mu przestrzeń do poukładania swoich poglądów i przedstawienia ich zmodyfikowanej wersji.

      Usuń
    3. Jeśli chodzi o Giertycha, to temu akurat nadal nie ufam za grosz i nie wierzę w ogóle :D

      Terlikowski - o właśnie - facet ma dzieci, które mu zaczęły dorastać - plus te sprawy wyliczone przez Wolanda - to jest dobry powód, by spojrzeć na życie bardziej realistycznie i porzucić fundamentalistów.

      Usuń
    4. @Dariuszu, to w ogóle nie jest dla mnie kwestia zaufania, ani do jednego, ani do drugiego pana. Jedynie teoretyzowanie na temat potencjalnych przyczyn zmiany wizerunku medialnego.

      Usuń
    5. To się nie zrozumieliśmy. Zmiana wizerunku bez zmiany przekonań zmiany mnie nie interesuje. Tzn. nie interesują mnie osoby, które podejrzewam o zmianę wizerunku bez zmiany przekonań. Takie jak Giertych. Być może jestem względem pana Romana niesprawiedliwy, ale nie mam z tym żadnego problemu.

      Usuń
    6. @Dariuszu, zrozumiałam Cię. Po prostu patrzę na to inaczej.

      Usuń

Bardzo proszę, nie komentuj jako anonim.
Miej na uwadze Czytaczu, że moderuję komentarze, tak więc wypowiedzi, które nie zostały podpisane nickiem zazwyczaj lądują w koszu bez zbędnych dyskusji. Pozdrawiam.