Strony

czwartek, 8 stycznia 2026

2214. ... to musi być czwartek.

Kawa ze stacji Cyesha została otworzona porannie. Kochany musiał do pracy, więc z rana były też kawa i ciastko na wynos dla męża, potem w kawiarni rozłożyłam się z Enright. Dzień pracowniczy długi i taki sobie, spotkaliśmy się z Fredem ponownie po piątej i wróciliśmy razem do domu. Po obiedzie nieład umysłowy continues, więc zaczęłam oglądać Original Sin (1997); zostawiam dwa odcinki na jutro. Gdyż wesołe sprzątnie po Manii, oraz googlowanie co to może być (widać, że ona naprawdę chce sikać w kuwecie, ale jej nie wychodzi, małej myszy). A Bronka ma ruję, mrrrmiauu. Czwartek był dniem raczej męczącym.

4 komentarze:

  1. Jak to Mańce nie wychodzi?
    Fizycznie czy psychicznie?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. @Agniecha, to jest właśnie pytanie. Faktem jest, że Mańka znaczy teren, mniej niż gdy była malutka, ale jednak. Ponad miesiąc temu zauważyłam jednak, że osikuje też ścianę w zamkniętej kuwecie. Kilka razy widzieliśmy jak siada w kuwecie, wyskakuje, siada i zaczyna sikać normalnie, po czym i tak pupka jej idzie do góry i najlepszy sik jest na stojąco, więc w otwartej kuwecie siki wyciekają na zewnątrz, choć nie taki był jej plan. Możliwości jest kilka: przyzwyczajenie, budowa ciała, hormony, zapalenie — każde wyjaśnienie równie prawdopodobne. Maniuśka przyszła do nas jako kot pół-dziki, wszystko jest u niej inaczej niż u znanych mi kotów.

      Usuń
    2. @Monika, Bronka jest najgrzeczniejszym kotem w hrabstwie, chodzi za siostrą i zakopuje jej siuśki, albo nas informuje, że są kałuże :)

      Usuń

Bardzo proszę, nie komentuj jako anonim.
Miej na uwadze Czytaczu, że moderuję komentarze, tak więc wypowiedzi, które nie zostały podpisane nickiem zazwyczaj lądują w koszu bez zbędnych dyskusji. Pozdrawiam.