Strony

środa, 29 lipca 2020

225. Nie dzieje się nic szczególnego.

Z rana piorę pościel i wykorzystuję choć chwilę bez deszczu, żeby mi ją trochę przewiało. Nie lubię zapachu schnącego prania w domu, nie lubi tego mój uczulony na coś nos, który kicha i marudzi.

Po obiedzie we trójkę leżakujemy w sypialni. Dobre takie leżakowanie. Tymczasem w głowie mój ohrwurm przestawił się z refrenu piosenki A Million Miles Away na drugą zwrotkę ... Why ask how I feel / Well, how does it look to you?

2 komentarze:

  1. Dlatego dobrze mieć strych. Ja zawsze pranie trzymam na strychu przynajmniej przez tydzień-dwa, żeby wywietrzał zapach proszku, czy używanych kapsułek.

    OdpowiedzUsuń

Bardzo proszę, nie komentuj jako anonim.
Miej na uwadze Czytaczu, że moderuję komentarze, tak więc wypowiedzi, które nie zostały podpisane nickiem zazwyczaj lądują w koszu bez zbędnych dyskusji. Pozdrawiam.