Strony

piątek, 10 lipca 2020

206. Piątek przed wyborami.

Jeśli przez przypadek na facebooku zalezę do supportera obecnie miłościwie panującego PADa, zasysa mnie bagno. Nawet Ochojskiej najświętsi ze świętych wylewają pomyje na głowę za popieranie Trzaskowskiego. Jeszcze miesiąc temu u Krystyny śmichy-chichy, ale miny rzedną z każdym dniem, tylko, że mnie to nie pociesza. Gówno pozostaje gównem. Anyway, weekend położy kres temu cyrkowi, a u nas tymczasem plany na jutro skrystalizowane. Jedziemy w trójkę, kijki i buty już w bagażniku, zaraz wyciągam plecak i podpakuję go trochę, bo wstajemy wcześnie i będziemy tym wstrząśnięci. Cały dzień w głowie Rory gra mi na gitarze, a zachodzące słońce właśnie gra pomarańczą na ponurych chmurach.

2 komentarze:

  1. Cyrk to potrwa jeszcze minimum przez 5 lat, chociaż może nie z takim nasileniem, jak w okresie przedwyborczym.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na to się zanosi, no chyba, że zostanie wcześniej zmieciony przez jakieś wydarzenie wyższego rzędu.

      Usuń

Bardzo proszę, nie komentuj jako anonim.
Miej na uwadze Czytaczu, że moderuję komentarze, tak więc wypowiedzi, które nie zostały podpisane nickiem zazwyczaj lądują w koszu bez zbędnych dyskusji. Pozdrawiam.