Kiedy długo nie ruszam się z domu w sprawach urzędowych, to potem jedna drobna rzecz stawia mnie na nogi od rana. Rzecz trwała sześć minut — Fred nie zdążył dokończyć ciasta marchewkowego, a już byłam z powrotem. Moje pierwsze prawko, z okropnym zdjęciem (zrobiono 9, żadne nie wyszło), ma przyjść pocztą w ciągu 10 dni. W nagrodę kupiłam w Bootsie trzy pomadki. Kolor 109 (Pursue Pretty) L'Oreala z serii riche shine, 055 (Bewitching Coral) Maxa Factora i 211 (Rosey Risk) Maybelline NY — ten ostatni najlepiej mi pasuje. Mąż mi je zjada, więc to ma być dobra wróżba na temat pracy. Gdy wróciliśmy głodni do domu, stało się jasne, że w kuchni ktoś nie żyje. Już kilka dni temu nos mi nie kłamał — pod biurkiem wiele księżyców nazad niepostrzeżenie wylądował kolejny ptaszek. Przed obiadem odbył się więc przyspieszony pogrzeb i zbieranie robaczków z podłogi.
Po obiedzie, co wypadło o ósmej wieczorem, Fred wstępnie umówił sobotnią wycieczkę. Croagh Patrick. Jedzie z nami Aś, być może Ka. Misterny plan zależny od pogody. Wieczorem znowu miałam ochotę na Allena. Zbrodnie i wykroczenia (1989), mniej komedii, więcej real life z morderstwem w tle. Świta mi myśl zakupienia paru filmów Woody'ego na dvd, bo gdy ten gość jest dobry, to jest doskonały.
___
edit 00:06 Słuchamy sobie świetnej muzyki Rory'ego Gallaghera z płyty koncertowej ostatnio kupionej przez Freda. Nieosłuchane, ma swój styl. Przy okazji wizyty w NDLS zajrzeliśmy do Dunnes Stores i wypatrzyłam dla męża rocznicowe wydanie Hot Press o muzyku. 25 lat minęło, jak zmarło się chłopakowi z Donegalu wychowanym w Corku.

Gratuluję prawka! Niech Ci się autem dobrze jeździ i lekko je prowadzi! :)
OdpowiedzUsuńNajpierw muszę sobie przypomnieć, gdzie jest sprzęgło. Ale będzie git ;)
UsuńTo chyba trochę nietypowe, że Ryś przynosi do domu jakąś zdobycz i się nią nie chwali w ostentacyjny sposób. Koty u rodziców jak coś upolowały i już przytargały na wycieraczkę, zawsze się domagały uwagi i pochwały za swoją łowność.
OdpowiedzUsuńMoże to jakaś pomyłka, albo niespodzianka miała być. Ptak utknął w tym samym miejscu, co ostatnio inna rysiowa "zabawka".
Usuń