Przed wyjazdem rozmawiałam z mamą, czuła się już dobrze. Martwi się o to, czy dobrą decyzję podejmuje lecząc Niunię, i w ogóle, jak to wszystko będzie.
Odnoszę wrażenie, że wieczorem wieje jeszcze bardziej. Fred włączył farelkę, żeby podgrzewała nas miło podczas oglądania Samotnego meżczyzny (2009) z Firthem. Ksiażkę Isherwooda dostałam na osiemnastkę od mojej ówczesnej przyjaciółki, Izy. To było dawno, fabułę pamiętam przez mgłę i nie jestem w stanie ocenić, jak bardzo ją w ekranizacji podkolorowano. Muzyka nastrojowa, dobrze zagrane, ale nie potrafiłam się dzisiaj wczuć.
Nocą Nohavica po polsku.
Z tego co pamiętam ekranizacja nie jest zbyt wierna. Chociaż chyba mniej tam dodali, niż przy kręceniu "Kabaretru".
OdpowiedzUsuńAle też dawno czytałem i oglądałem, więc to tylko takie odległe wrażenia.
Miłych wspólnych chwil na Walentynki!🤗
OdpowiedzUsuń