Strony

sobota, 6 lutego 2021

417. Hę?

Nawet nie zauważyłam, że wczoraj pod wieczór przyszła do mnie wiadomość następującej treści: Tá an t-iarratas grinnfhiosrúcháin déanta ar do shon comhlánaithe. Tak szybko się uwinęli? No i dobrze.

Entliczek pentliczek z myszą (1995), kolejny odcinek z szóstego sezonu, bardzo krzepiący i zabawny, zrobił mi smaka na mężowskie kotlety mielone. Z braku kotletów była na obiad lidlowska lasagne (Fred wrócił z Grafton Street przed piątą), potem wysłuchaliśmy wspomnienia o marszałku Koniewie wyśpiewanego głosem Jacka Wójcickiego, obejrzeliśmy sobie też WracaMY? (2019), dokument dla śmichu, szczególnie w obecnej sytuacji pandemiczno-strajkowej. Najbardziej podobał mi się entuzjazm grubaska (dla potrzeb filmu wywiadowanego na poboczu jakiejś warszawskiej ulicy). Z Fredem jesteśmy tu, gdzie jesteśmy, więc bardziej na serio poruszyła nas zapowiedź odsłony Beast from the East 2.0, że niby pogoda w nowym tygodniu może przypominać trzydniową zimę z 2018 roku. Już to wcześniej czytałam. My się zimy nie boimy, powiem nieskromnie.

2 komentarze:

  1. Mysz przywołująca na myśl mężowskie kotlety mielone? Oj... ;-D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie, to klopsy przywołały kotlety, mysz po prostu była jak ten prosiak-statysta, ważna dla mnie :)

      Usuń

Bardzo proszę, nie komentuj jako anonim.
Miej na uwadze Czytaczu, że moderuję komentarze, tak więc wypowiedzi, które nie zostały podpisane nickiem zazwyczaj lądują w koszu bez zbędnych dyskusji. Pozdrawiam.