Pierwsza części kursu Child Protection via zoom zrobiona, jedna z uczestniczek, Ciara, jest z mojej wsi. Po kursie przygotowałam na obiad łososia wg nowego przepisu, który wydał mi się smaczny (i taki był), w tle płyta Skubikowskiego. Fred już w mundurze, usposabiący się do wyjazdu, przy zakładaniu butów przeżył déjà vu (tym razem to na prawej stopie skarpeta ma dziurę na pięcie). Małżonek podejrzewał, być może słusznie, że skarpeta z dziurą to para do skarpety z dziurą z poniedziałku. Oprócz tego już wychodząc z domu odkrył, że wczoraj zgubił gdzieś szalik Dentsa (szukając szalika znalazłam pod tapczanem mój kubek ze zwierzętami, jak się tam znalazł pozostaje tajemnicą).
Po wyjeździe Freda do pracy (cały dzień pogoda jest fatalna, deszczowa i wietrzna) zajęłam się czytaniem książki z przerwą na Poirota — ponownie ominęłam kilka odcinków wybierając Tragedię w trzech aktach (2010), świetną rzecz z dwunastego sezonu, której nie pamiętałam.
Późnym wieczorem połączyłam się z mamą, w domu Niunia zdążyła już nasikać morze do kuwety i obwąchiwała wszystkie kąty bardzo szczęśliwa. Dopiero gdzieś w tym czasie zauważyłam, że chwilowy brak prądu w południe wyłączył mi bojler. Nie umiałam go zresetować, więc po szybkim prysznicu wskoczyłam do łóżka serwując sobie w nim kolację, książkę i programy na yt. Pod kołdrą czytam o rządowych decyzjach dotyczących przedłużenia lockdownu :I Nie jest mi to na rękę, mocniej opatulam się kołdrą.
___
Przepis na rybę w sosie śmietanowo-serowym:
Łososia w kawałkach (4), posolonego, krótko podsmażam na maśle z obydwu stron, następnie odkładam na talerz. Na połososiowe masło wrzucam pomidorki koktajlowe (10) i pół posiekanej cebuli. Gdy cebula się zeszkli dodaję trzy posiekane zabki czosnku, sól i pieprz do smaku. Chwilę podsmażam, następnie dolewam słodkiej śmietanki (250 ml) i dodaję starty ser pecorino (50 g). Gdy śmietanka połączy się z serem, dorzucam dwie garści świeżego szpinaku. Wszystko mieszam i do bulgoczącego sosu ponownie wkładam usmażoną rybę. Na wolnym ogniu ryba w sosie dochodzi jeszcze z 10 minut, z 2-3 krążkami cytryny położonymi na wierzchu.
I taki łosoś jest do jedzenia na zimno?
OdpowiedzUsuńNie wiem, bo zniknął zanim zdążył wystygnąć.
Usuń