Strony

czwartek, 11 lutego 2021

422. Tłusty czwartek.

Róże od Freda przepięknie dzisiaj rozkwitły. Na zewnątrz przenikliwy wiatr nie oszczędza, wraz z wieczorem zaczął być coraz bardziej porywisty. Małżonek po południu wyruszył na nockę do Blanchardstown dzierżąc w torbie dwie grube kanapki zrobione przez żonę jej własnymi, leniwymi rączkami. Mąż dostał też ostatni, tłustośrodowy pączek.

Sporo porozmawiałam z Dżadziją (messenger oczywiście) i cieszę się jej sekretem. Nie pamiętałam, kiedy ostatnio się spotkałyśmy, aż musiałam zajrzeć do archiwum — lipiec 2016, jak zwykle w suszarni, tak mi mówi pamiętniczek. U niej też piździ. Ona i dzieciarnia też do Polski nie wracają. Co jest z tymi emigrantami, których ja znam?

Wieczorem wędrowałam po tytułach kolejnych odcinków Poirota w poszukiwaniu czegoś, co mi się jeszcze nie opatrzyło i co mogłabym łyknąć sama w domu. Tak dotarłam do sezonu nr 10 i odcinka Zagadka błękitnego ekspresu (2007). W zasadzie pamiętałam rozwiązanie tejże, ale nie pierwszą połowę, być może w trakcie oglądania poprzednim razem rozmawiałyśmy z mamą, jak zwykle za głośno i na same ważne tematy. W każdym razie super odcinek, a jako podkład energetyczny nałożyłam sobie do talerza wczorajszą fasolkę i wsuwałam, aż mi uszy drżały.

Z innych rzeczy, z kategorii śmieszno-strasznych, od roku próbujemy z mężem pójść do teatru, takiego realnego, ze sceną i widownią. Bilety były zakupione w marcu zeszłego roku. Występ Teatru Kwadrat w Helixie z Nejmanem i Małaszyńskim przeniesiono właśnie z Walentynek na ... październik.

2 komentarze:

  1. Mówisz o serialu z Davidem Suchet'em? :)

    Powodzenia z teatrem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, chodzi o serial z Suchetem. Na teatr nie mamy wpływu, ale październik przyjdzie jak zwykle szybko.

      Usuń

Bardzo proszę, nie komentuj jako anonim.
Miej na uwadze Czytaczu, że moderuję komentarze, tak więc wypowiedzi, które nie zostały podpisane nickiem zazwyczaj lądują w koszu bez zbędnych dyskusji. Pozdrawiam.