Strony

poniedziałek, 31 maja 2021

531. Pora zacząć tydzień.

Herbata, śniadanie, spacer nad morzem, rozmowa z tatą i babcią, powrót do domu, talerz fasolki po bretońsku. W sprawach zawodowych oddzwoniła do mnie Ela, kuzynka Freda. Przy okazji ją poznaję i przechodzimy do pogadanki nieomal rodzinnej. Mąż w tym czasie wyjechał do mechanika zapytać go o jakąś niedziałającą poprawnie pierdółkę.

Fred wrócił około trzeciej, z zapasem guzików do szelek i prowiantu od Jot, do której po drodze wstąpił na kawę. Zrobił nam pyszny obiadek, gdy spałam. Wieczorem The Highwaymen (2019), twórcom prawie udało się uniknąć patosu. Dawno już nie oglądałam niezłego filmu z Costnerem. Teraz pora posłać łóżko, świeżo uprana pościel pachnie wiatrem.

5 komentarzy:

  1. Przypomniałem sobie, że dawno nie jadłem fasolki po bretońsku. A uwielbiam. :)

    OdpowiedzUsuń

Bardzo proszę, nie komentuj jako anonim.
Miej na uwadze Czytaczu, że moderuję komentarze, tak więc wypowiedzi, które nie zostały podpisane nickiem zazwyczaj lądują w koszu bez zbędnych dyskusji. Pozdrawiam.