Strony

wtorek, 5 października 2021

658. Czyli wtorek.

Goretexowa kurtka w plecaku to game changer; słoneczny, okrutny ziąb.

Kochany obudził mnie tuż po północy, buziakiem i prezentem, drugą częścią książki Old Ireland in Colour. Dzisiaj znowu ma późną zmianę, a w międzyczasie poszedł do lekarza. Zamiast skierowania dostał mocniejsze pillsy od naszego regularnego gp, bo Hindus się zapodział (poprzednio melfen, teraz difene i kapake, informacja, że specyfiki działały kiedyś na mężowskie bóle nowotworowe nie wprowadza mnie w euforyczny nastrój). Po powrocie do domu zastałam w kuchni kolejny Fredowy podarunek, rude pumpki Great Plains (z cieniutkiego lyocellu, do noszenia za rok) i trzy pary merynosowych skarpet.

Wtorek po południu zaplanowałam sobie jak wakacje, na obiad krewetki w maśle czosnkowym, kawa, maślane ciasteczka, relaks z nogami na krześle.

A propos wczorajszego odcinka Midsomer, same gwiazdy (może twarze nie wszystkim coś mówią, mnie tak): Thompson, Callow, Bamber, a z powodu duetu Cant-Spriggs déjà vu męczyło mnie pół odcinka. Dzisiaj zaś Vixen's Run, też odprężający. Różne ludzie mają umilacze, ja mam chwilowo taki. Zupełnie już późną nocą przeglądam zdjęcia w Old Ireland in Colour 2 i na google street view sprawdzam jak teraz wyglądają różne miejsca.

2 komentarze:

  1. Bambera musiałem sprawdzić, bo nazwisko nic mi nie mówiło. Ale ta twarz to jest od razu rozpoznawalna :D A odcinek z Susannah Harker (Jane Bennet) już za tobą?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie, jestem dopiero w 9 sezonie (ona gra w 12), ale zerknęłam na ten odcinek i Bamber też w nim gra (podobnie jak w sezonie 18, za każdym razem inną postać).

      Usuń

Bardzo proszę, nie komentuj jako anonim.
Miej na uwadze Czytaczu, że moderuję komentarze, tak więc wypowiedzi, które nie zostały podpisane nickiem zazwyczaj lądują w koszu bez zbędnych dyskusji. Pozdrawiam.