Strony

niedziela, 24 października 2021

677. Były plany.

Pogoda ładna, a ja siedzę cały dzień w szlafroku Freda i skarpetach z merynosa odmóżdżając się przy kolejnych odcinkach dziesiątego sezonu, The Axeman Cometh i Death and Dust, i robiąc co jakiś czas przerwę na tamowanie krwotoku z nosa. Ryszard towarzyszył mi w łóżku pół dnia (zawarliśmy sztamę dzisiaj po drugiej nad ranem, że jak będę wstawała o tej porze coś zjeść, to kot też dostaje posiłek). Tymczasem Aś poszła popływać w zatoce, wiem, bo przesłała mi zdjęcia.

Wieczorem oglądamy z Kochanym studio Sekielskiego, traktujące m.in. o Flaszce Głódziu.

Szykuje się kolejna ciężka noc.

2 komentarze:

Bardzo proszę, nie komentuj jako anonim.
Miej na uwadze Czytaczu, że moderuję komentarze, tak więc wypowiedzi, które nie zostały podpisane nickiem zazwyczaj lądują w koszu bez zbędnych dyskusji. Pozdrawiam.