Przejrzysty chłód tego dnia sprawił, że pierwszy odcinek 9 sezonu Midsomer został obejrzany jeszcze przed obiadem (gdzie zapodział się DS Scott, gdy już do niego przywykłam?). Spaceru nie było, bo mi się nie chciało.
Kochany wrócił około czwartej po południu, przywiózł mi jesienny bukiet i prezent urodzinowy, śliwkowe dolczegabany, które kiedyś mierzyłam w Północnej. Nic nie robimy, nic. Tylko przedostatni odcinek Blackaddera III sobie razem oglądamy na laptopie. Widzę, że już wsiąkłam w nowy grafik, bo z niechęcią myślę o poniedziałku i planuję środę.
Sto lat!
OdpowiedzUsuń(wczoraj mignęły mi na FB zdjęcia z nowych odcinków MM, ale pewnie jeszcze nie wiesz, czy dotrwasz do 22 sezonu, więc możesz w ogóle nie poznać DS Jamiego)
Dzięki, dzięki :D
UsuńNo nie wiem, chociaż już widzę, że jestem bardzo dzielna, jeśli chodzi o znoszenie mielizn scenariusza.