Strony

niedziela, 24 października 2021

676. Choruję sobie.

Pociągam nosem, inhaluję się herbatami. Jak na zawołanie nad wybrzeżem przechodzi sztorm (to podobno nadal Hendrik, przez Francuzów nazywany dla odmiany Aurore) i kot spędza większość dnia w domu, zwinięty w obwarzanek na tapczanie. Obejrzałam jeden odcinek Midsomer, King's Crystal, nie za bardzo wyrafinowaną wariację na temat Hamleta. Cztery godziny nieprzerwanego snu. I proszę bardzo, 02:31 w nocy.

3 komentarze:

  1. Szybkiego powrotu do zdrowia. Ja się uwinąłem w tydzień, młodsza jesteś, więc zapewne i silniejsza, to powinnaś szybciej :)

    OdpowiedzUsuń

Bardzo proszę, nie komentuj jako anonim.
Miej na uwadze Czytaczu, że moderuję komentarze, tak więc wypowiedzi, które nie zostały podpisane nickiem zazwyczaj lądują w koszu bez zbędnych dyskusji. Pozdrawiam.