Z tej okazji dostaliśmy od Marksistki prezent, jej próbę tłumaczenia opowiadania George'a Moore'a, Teatr na pustkowiu. Oboje jeszcze trochę chyrlamy i jesteśmy zmęczeni. Po powrocie z zakupów spożywczych (jest słonecznie, mimo to ignorujemy inne powody do wyjścia na zewnątrz) obejrzeliśmy do końca drugi sezon Ojca Teda, a ja chybcikiem doczytałam tych kilka pozostałych mi stron Erystyki Schopenhauera (MG, 2020). Słuchamy Serca (1987/2005) Rezerwatu. Za oknem przynajmniej do ósmej na niebie sztuczne ognie odpalane z sąsiednich osiedli, u nas żadnych strachów, przebierania się i trick-or-treatingu, ambicję mam taką, żeby mieć spokój i nie myśleć o pracy. Rozmawiam z Marksistką, na początku o opowiadaniu, potem jak leci, chociaż sprawy kocie są oczywiście priorytetowe.
U mnie wczoraj leciała Bastarda - pod klimat świąt
OdpowiedzUsuńhttps://youtu.be/GXi9EAFjFR4
Zwróciłeś moją uwagę na ciekawy zespół, dzięki :)
UsuńMają stronę, na której można odsłuchać wszystkie ich płyty. I kupić ewentualnie w formacie mp3.
Usuńhttps://szamburski.bandcamp.com