Herbata, śniadanie z praniem w tle, spacer nad morze i rozmowa z mamą, kawa.
Przed trzecią po południu, akurat gdy wzięłam się za tłumaczenie badania, przyszli panowie od Judżinowego samochodu. Coś tam pogrzebali, coś zamontowali i odpalili silnik. Szara toyotka ruszyła z rykiem, kilka manewrów i na zawsze wyjechała z naszej ulicy, została po niej tylko zazieleniała plama na asfalcie.
Jeśli chodzi o tłumaczenie, idzie to jak krew z nosa. Z mamą rozmowa ponad godzinna. Rodzice wściekli na antyszczepionkowców, że znowu kraj musi przechodzić przez to samo, a melepety bez maseczek w kolejkach włażą na plecy. Gosia i Malinka nadal kaszlą (psy też mają jakiś sajgon chorobowy w powiecie). Kot większość dnia śpi, a jak tylko wychodzi pod wieczór, zaraz wraca z drapniętym nosem. Fred zajęty swoim projektem, bo jest bliżej niż dalej. Jak mi powiedział starszy pan, którego mijałam we wsi, so good to be alive, mimo wszystko.
Ale po co to się wściekać? Przynajmniej nie ma problemu z trzecią dawką dla wszystkich chętnych. I z czwartą pewnie nie będzie.
OdpowiedzUsuńA szczepionek od grypy znowu brak.
Sensu nie ma, ale trochę rozumiem. Babcia nie jest zaszczepiona, a zator w szpitalach nie tylko covid czyni niebezpiecznym.
UsuńTrzeba było ją zaszczepić. W przychodnio u rodziców niezaszczepionych już w ogóle nie przyjmują. Chyba, że na szczepienie.
UsuńSwoją drogą moja też jest niezaszczepiona i się nie wściekam na antyszczepionkowców. Bo jeśli by teraz złapała koronawirusa, to tylko od kogoś zaszczepionego, innych u mnie w domu się nie przyjmuje.
Po pierwsze, babcia nie jest lalką-szmacianką, że "się ją". Po drugie, na blogu opisuję jak jest, nie jak powinno być, czy jaki jest sens. Moi rodzice wściekają się na antyszczepionkowców. Rozumiem ich, chociaż uważam, że to marnowanie ich energii (antyszczepionkowcy są pasożytami społecznymi, ale skoro nie można czegoś zmienić, należy się po prostu trzymać od tego z daleka).
UsuńSkoro babci dajesz prawo do bycia niezaszczepioną, czemu uważasz antyszczepionkowców za pasożyty społeczne?
UsuńAle nie, spoko, bez agresji, LOVE & PIS! :D
Nie wiem, dlaczego muszę to napisać właśnie do Ciebie, ale napiszę, choć to zdanie z definicji jest obraźliwe: nie każdy niezaszczepiony jest antyszczepionkowcem.
UsuńWidać nawet psiakom udzielają sie problemy zdrowotne ;/
OdpowiedzUsuńNiestety tak, mam nadzieję, że to przetrwają, jedna dama już podobno z tego wychodzi.
Usuń