Strony

wtorek, 30 listopada 2021

714. W niebie.

Szarość nad morzem taka, że mieszkamy w niebie. Zaraz po pracy szybko mieszam w garach, bo głód, a Cicha Karolina w tym czasie idzie w Tany (2020) i nie zawodzi. Świetna płyta.

Znalazłam zgubioną mysz, czekała na mnie w pracy w pudle na kabelki. Tymczasem Fred kupił mi nowego Logitecha, bardzo dobrze, dodatkowa mysz szkody nie uczyni. Sobie kupił Kochany piękne buty, ciemnoniebieskie brogsy Chapman & Moore'a, tylko na bezdeszczowe dni, na które trzeba będzie poczekać, bo na razie mżawka.

Mruczysław cały prześwietlony i opisany, najwyraźniej wykorzystał kolejny koci żywot. A jest mu to, że boli go gardełko. Po dwóch dniach kilkugodzinnych pobytów w klinice, tabletach i wkłuciach oraz inhalacjach, dzisiaj jest trochę lepiej. Kot siedzi nabzdyczony w domu, w budce skleconej naprędce przez tatę. Ma szlaban na wychodzenie i przykazanie (czegoś takiego jeszcze nie grali), żeby się inhalować w łazience, gdyż zapalenie krtani tak mu się rozhulało, że o mało co byłoby po kocie.

Wieczorem seminarium mgr. Na razie zaczęłam czytać Doktora Faustusa bez poczucia, że się do czegoś przyda. Jest za późno, żeby zacząć oglądać film na myślenie, zalegamy więc. Fred słucha punkowych dziwactw z youtube'a.
___
edit 21:57 Zupełnie wypadło mi z pamięci, że gdy wstałam w nocy, kot w ciemności siedział na blacie kuchennym i spożywał gulasz wołowy.

2 komentarze:

  1. Przeczytałem zagubioną i w pierwszej chwili pomyślałem, że chodzi o żywą mysz :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiem, co by na taki pomysł Ryś powiedział. Już ma szpaki w ogródku.

      Usuń

Bardzo proszę, nie komentuj jako anonim.
Miej na uwadze Czytaczu, że moderuję komentarze, tak więc wypowiedzi, które nie zostały podpisane nickiem zazwyczaj lądują w koszu bez zbędnych dyskusji. Pozdrawiam.