Strony

niedziela, 21 listopada 2021

705. Nieróbstwo.

Dzisiaj to już naprawdę, nic a nic, żadnej aktywności sensownej, tylko jedzenie wpycham sobie w otwór gębowy. Po trzeciej z kolei nocy pełni księżyca jasnej nie do uwierzenia, dzień słoneczny i przeraźliwie zimny. Wyszłam po południu na moment, tylko do ogródka, żeby uzupełnić zapasy w karmniku, w zasadzie już na jutro, bo zaczynam poniedziałek wcześnie.

Fred dochodzi do siebie po wczorajszych ekscesach kulturalnych. W pałacu nadal żywego ducha, oprócz pana Krzysia, który rano zrobił mężowi śniadanie. Dostałam wiadomość od Justy z gratulacjami, że mam takiego zdolnego męża. Nie moja to zasługa, ale się zgadzam :). Bardzo dawno się nie widziałyśmy na żywo, może przyszły rok będzie tym rokiem.

Dzwonię do rodziców bez powodu, chociaż w międzyczasie wynajduję pretekst, proszę o sprawdzenie, czy przypadkiem nie mamy w biblioteczce antycznego wydania Doktora Faustusa. Tata znajduje tylko Buddenbrooków.

Pod wieczór niespodziewanie puka do mnie Anna z zapytaniem, czy wszystko w porządku, bo nie widziała mnie ani kota już jakiś czas. Wcześniej dzwoniła nawet do Freda. Zaprosiłam ją do środka, zasypałam słowami. 

A co teraz będzie? Perswazje (2007) z Sally Hawkins, które dobrze znam i lubię, więc są idealne na taki dzień. Pewnie jeszcze porozmawiam z Kochanym. Okno zamknięte, kot drzemie, dobra noc.

6 komentarzy:

  1. Czasem właśnie takie błogie lenistwo połączone z jedzeniem to najlepsza rzecz.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Problem polega na tym, że ja dość często to uprawiam, za często ;)

      Usuń
  2. A u mnie wręcz odwrotnie. Na pierwszy posiłek znalazłem czas dopiero przed szesnastą. A tak od ósmej ciągle w ruchu na dwóch kruchych ciasteczkach i dwóch herbatach :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Mój poprzedni komentarz dotyczył oczywiście tez dzisiaj - czyli poniedziałku :) Bo dopiero zauważyłem że to tutaj to opis niedzieli.

    OdpowiedzUsuń

Bardzo proszę, nie komentuj jako anonim.
Miej na uwadze Czytaczu, że moderuję komentarze, tak więc wypowiedzi, które nie zostały podpisane nickiem zazwyczaj lądują w koszu bez zbędnych dyskusji. Pozdrawiam.