Strony

wtorek, 22 lutego 2022

798. Dzień w którym się nie chce.

Gdyby nie dimplex, byłoby z nami krucho. Pan majster się pojawił, powiedział, że potrzebuje części wymiennej, może wpadnie jutro po południu. Więc znowu jestem pod kołdrą, spaćku mnie bierze. Cały dzień chodziłam na śniadaniu i ciasteczku pokątnie wchłoniętym w czasie staff meetingu. Zebranie nie wiadomo po co, dostałam do ręki kontrakt przedłużony do listopada, ale to przecież można było zrobić w Centrum. Mamy dwóch nowych uczniów, Pitera (na razie bez właściwości) i Kolina (były więzień, gra na gitarze), stąd przyjemne sprawy organizacyjne i było co robić, więc zapomniałam o jedzeniu. Na samym końcu przez godzinę wypełniałam kolorowanki.

Fred zawiózł nas do Termon na obiad (żadnemu z nas nie chciało się ceregielić zmywaniem w takiej temperaturze naczyń po posiłku) i na wychodnym nabył krowi wazon Tipperary Crystal. Dom, dimplex włączony, herbaty dwie, prysznic, skarpetuchy na odnóżach, kot mruczący. Jeszcze walczę, ale powieka mi opada.

3 komentarze:

  1. Odpowiedzi
    1. Ciepła woda jest pod prysznicem. Gdyż prysznic ma podgrzewacz. Dobry wieczór, jednak ożyłam po godzinie leżakowania.

      Usuń
    2. A mnie się dla równowagi już zupełnie nic nie chce :D

      Usuń

Bardzo proszę, nie komentuj jako anonim.
Miej na uwadze Czytaczu, że moderuję komentarze, tak więc wypowiedzi, które nie zostały podpisane nickiem zazwyczaj lądują w koszu bez zbędnych dyskusji. Pozdrawiam.