... tymczasem w Polsce Pinokio wprowadza stopień alarmowy ALFA-CPR od północy do końca lutego. Czy będzie wojna o Ukrainę? Nieszczęściem planety jest, że rządzą na niej takie gnojki jak w skali makro Putin czy Trump, czy na poziomie kacykolandu pokraczni dyktatorzy pokroju Kaczyńskiego (żadną jest pociechą, że rodzima dziadzina z przyczyn oczywistych szkód światowych raczej nie uczyni). Naiwne poczucie, że zmierzamy z Polską ku cywilizacji, jakie miałam około roku dwutysięcznego, zniknęło. Niepokój i smutek.
O! Nawet nie wiedziałem, że otwieramy drugi front (bo już przecież mamy wojnę na granicy z Białorusią). Tyle tych atrakcji, że człowiek nawet nie wie czego tu się bać bardziej: koronawirusa, nawały uchodźców, czy najazdu z Rosji.
OdpowiedzUsuńWg wschodnich kacyków dobre życie polega na wypełnianiu obowiązków wobec ojczyzny i rodziny, klęczkach, strachu oraz wdychaniu smogu. Wyborcy kacyków uważają to za normę, bo fajnie ma być dopiero po śmierci (zresztą dlatego idea wieczności jest koniecznością).
UsuńKażdy ma swój własny gust i opinię :)
UsuńNie inaczej. Każdy szuka emocji i sytuacji zgodnych z własnymi oczekiwaniami wobec świata. I zazwyczaj znajduje.
Usuń