Strony

niedziela, 20 lutego 2022

796. Franklin.

Dzień zaczęty śniadaniem i parowaniem wypranych skarpetek (takie wspólne zajęcie małżeńskie). Fred musiał wyjechać do Północnej (obiad i bardzo dużo ciastków spożyłam już we własnym towarzystwie). Z godziny na godzinę pogoda robiła się coraz paskudniejsza, parę krótkich przejaśnień oraz jedna tęcza nie zamydliły mi oczu.

Po wielogodzinnym wgapianiu się w mój nędzny tekst zaliczeniowy (pewnie w nadziei na wypatrzenie jakiejś w nim mądrości) w końcu wysłałam go dr Pierzastej. Nie wiem czemu ja się zawsze tak pier**lę i odkładam, feedback dostałam szybko, od zarobionej kobiety, która pewnie czekała na mnie od tygodnia, a nie pisała, bo jest kulturalna. Z grubsza fajnie, o metodzie pogadamy w nowym semestrze. Zalegało mi to z tyłu głowy, więc jestem zadowolona, że mogę odhaczyć (na jakiś czas, mind you).

Na czytelnicze zatwardzenie wzięłam Ferdynanda Wspaniałego Kerna (WL, 2014). Oczywiście sukces, może się dzięki temu odblokuję ;). Rozmawiałam też z rodzicami, doszła do nich ostatnia część Fredowego zamówienia z Empiku, na deser jest jedna pomyłka (zamiast Polańskiego zapakowano nam jakiś horror). Rodzice względnie rześcy, czekają na wiatr, planują podcięcie lip, trzymają się jakoś, polityki mają powyżej uszu.

Po północy aż do rana Franklin ma być w pełnej krasie. Mam nadzieję zmróżyć oko i śnić piękne sny.

2 komentarze:

  1. EMPiK ma bardzo sprawną obsługę reklamacji. Ostatnio odsyłałem książkę, którą dołożyli do mojego zamówienia przez pomyłkę. Wystarczyło napisać na przesyłce numer, który dostałem mailem i zanieść do najbliższego paczkomatu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki za podpowiedź, właśnie się zastanawiałem jak to zrobić, by jak najmniej zawracać głowę teściom.

      Usuń

Bardzo proszę, nie komentuj jako anonim.
Miej na uwadze Czytaczu, że moderuję komentarze, tak więc wypowiedzi, które nie zostały podpisane nickiem zazwyczaj lądują w koszu bez zbędnych dyskusji. Pozdrawiam.