Strony

czwartek, 24 lutego 2022

800. Tatko buduje.

Rano dopadła nas wieść, że podstarzały dyktator najechał Ukrainę. Tak więc wojna za polską granicą, jakby świat nie miał już problemów. Małe dyktatorki uprawiające politykę historyczną, z brudnymi butami lub twarzami ponaciąganymi operacjami i pokryte werniksem, są rakiem tej planety.

Pogoda straszy nas kolejnym sztormem, Gladys. Ryszard czuje takie sytuacje, dużo przesiadywał w domu i towarzyszył mi przy lekturze.


Chyłkiem sypiąc wróblom ziarno do karmnika, przy okazji niejako strzeliłam fotki najbardziej rozkwitłym daffom (rozpączkowały się te kupione ostatnio, czyli w połowie lutego).

Bridal Crown

Jetfire

Życie rodzinne spieszne, jedzenie z gotowców, Fred w mundurze, szykował się na późną zmianę, której szturm na Ukrainę przecież nie odwołał. 

No i co, haha, Tristram Shandy Sterne'a (Prószyński i S-ka, 1995) skończony. Dobra puenta bez puenty całej tej sytuacji światowej. Mój tatko, z którym próbowałam się rano skontaktować, oddzwonił poźniej, bo buduje pergolę dla winorośli i zajęty był (planuje pod nią stolik i się cieszy, że będzie miło). I zaraz może ktoś powiedzieć po co się tak męczyć, wojna będzie. Sytuacja tymczasem wygląda tak, że wszyscy umrzemy. Tymczasem jednak będzie pergola.

3 komentarze:

  1. Żonkile ładne. U mnie pod blokiem na razie tylko przebiśniegi widać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To akurat nie są żonkile, te białe to narcyzy podwójne, a drugie narcyzy cyklamenowate. Żonkile dopiero zbierają się w sobie ;)

      Usuń
  2. Duyktatorkiem i tym co sie dzieje żyje wiele osób, masz racje problemów jest mnóstwo teraz jeszcze to...

    OdpowiedzUsuń

Bardzo proszę, nie komentuj jako anonim.
Miej na uwadze Czytaczu, że moderuję komentarze, tak więc wypowiedzi, które nie zostały podpisane nickiem zazwyczaj lądują w koszu bez zbędnych dyskusji. Pozdrawiam.