piątek, 1 lipca 2022
927. Here we go again.
Miejsce do parkowania na trzecim piętrze dalszego parkingu, tylko 25 minut czekania (lub raczej maszerowania) przed kontrolą bagażu, za to kolejne 20 minut szukania miejsca do siedzenia. Doprawdy, gęsto. Dobrze, że mam Freda, który mnie pocałuje 15 razy przed rozstaniem, bo inaczej szło by zwariować. Irlandia żegna mnie pracą, lunchem w Il Forno i mżawką. Teraz wylot o czasie, proszę.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Ojojoj...
OdpowiedzUsuńWylądowałam, napisałam egzamin i jestem.
UsuńBingo!
UsuńUdanego weekendu w Starym Kraju :)
OdpowiedzUsuńDziękuję :)
Usuń