Strony

piątek, 19 sierpnia 2022

976. Dzień czwarty.

Są dni, gdy jestem tak bardzo w sobie, w swojej głowie, że nie bardzo jest co referować. No chyba, że wspomnę o tym jak rano biegłam za autobusem, bo kierowca dostał zły rozkład i przyjechał za wcześnie. W zasadzie nie biegłam "za", tylko dobiegałam "do". Sprint poranny. Poza tym przed pracą spotykam w kawiarni te same osoby.

Odc. 13.4 Midsomer

Fred już jest z koleżkami trzema tu i tam. A przede wszystkim lokalna tv uwinęła się raz dwa z informacją o projekcie. Jest wywiad z Kochanym w sieci. Jedną z cech, którą podziwiam u męża (a jest ich wiele), jest jego odwaga w obliczu "co ludzie powiedzą". Nie gównodeklaracje paszczowe leszczy, w rodzaju "mam wyjebane", tylko autentyczna odwaga bycia sobą i robienie tego, co chce robić. Rzadki przypadek wolności.

5 komentarzy:

  1. Odpowiedzi
    1. Nie wiedziałam, czy mogę podlinkowywać bez zgody męża, którego zawsze się słucham ;)

      Usuń
    2. Prawidłowo! Pisał św. Paweł w liście od Efezjan "Żony niechaj będą poddane swym mężom, jak Panu, bo mąż jest głową żony, jak i Chrystus - Głową Kościoła: On - Zbawca Ciała. Lecz jak Kościół poddany jest Chrystusowi, tak i żony mężom - we wszystkim."

      Usuń
    3. Cieszy, że nie tylko znasz, ale też wypełniasz :D

      Usuń

Bardzo proszę, nie komentuj jako anonim.
Miej na uwadze Czytaczu, że moderuję komentarze, tak więc wypowiedzi, które nie zostały podpisane nickiem zazwyczaj lądują w koszu bez zbędnych dyskusji. Pozdrawiam.