Strony

sobota, 6 sierpnia 2022

963. Pierwsza sobota sierpnia.

Przed wyjazdem do pracy Fred odbył krótką rozmowę, która postawiła nam włosy na głowach. Ryszard został w czwartek zaatakowany przez Denisa, psa sąsiadów. Wyglądało to podobno poważnie. Po południu bardziej pociągnęłam Katlin za język, potwierdziła, że pies strasznie się wściekł i nieomal złapał Rysia, ale księciunio sprytnie schował się pod samochodem, potem uciekł pod następny. Aż się bliżej kotu przyjrzałam, czy nie odniósł kontuzji. Pączek wygląda na zdrowego, apetyt mu dopisuje. Coś jest z Denisem nie tak, bo warczy także na ludzi.

Po śniadaniu i kawie wyszłam na spacer nad morze, zdjęłam sandałki i chodziłam na bosaka, łapałam kontakt z ziemią. Odpływ był daleki, w połowie drogi do wody napatoczył mi się pod nogami krab wielkości dwueurówki. Wzięłam go w rękę razem z grudką ziemi w której próbował się schować. Początkowy plan ocalenia był taki, że zaniosę go do morza, ale ponieważ właśnie tam mewy odbywają czujne patrole, zostawiłam kraba w zagłębieniu wypełnionym wodą, w którym natychmiast się zakopał po czułki. Spacer był relaksujący, przysiadłam jeszcze przy kawiarni czekając aż wyschną mi stopy. W drodze do domu słyszałam dźwięki radia płynące z chaty Gronji i największy przebój A-ha z piętra innego domku. 

Skończyłam czytać Podróż ludzi Księgi (WL, 2019). Rozmawiałam z mamą, więc wiem, że a) jeszcze w czwartek zmarł sąsiad z tyłu, b) rodzice mają zaproszenie na czwarte szczepienie, c) mama martwi się o pracę, d) nowa kuchenka została dzisiaj zakupiona. W głowie już prawie postanowione, że jadę do domu na 1 listopada. Rozpoczęłam czytanie Masłowskiej, Kochanie, zabiłam nasze koty (Noir sur blanc, 2012).

2 komentarze:

  1. Ja swoją na szczepienie czwartą dawką zarejestrowałem na najbliższy wtorek. Pomóc pewnie nie pomoże, ale może nie zaszkodzi i przynajmniej psychicznie mama poczuje się pewniejsza.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dobrze. Moi rodzice dobrze ogarniają (mama wszystko organizuje). Na razie trzy razy mieli Pfizera, skoro jest możliwość szczepienia, niech się szczepią. Niestety, osoba, która powinna być najbardziej zainteresowana tematem (babcia) oddała sprawe walkowerem. Martwi mnie to, bo nigdy nie wiadomo co i kiedy fruwa w powietrzu.

      Usuń

Bardzo proszę, nie komentuj jako anonim.
Miej na uwadze Czytaczu, że moderuję komentarze, tak więc wypowiedzi, które nie zostały podpisane nickiem zazwyczaj lądują w koszu bez zbędnych dyskusji. Pozdrawiam.