Strony

niedziela, 21 sierpnia 2022

978. Tupot mew.

Mewy naprawdę tupią, sama widziałam. 

Ryszard od rana sygnalizował ładną pogodę:


Po śniadaniu i wstawieniu prania wyszłam nad morze. Odpływ sprawił, że szłam i szłam, do tamtej wydmy, dopiero prawie na miejscu zdałam sobie sprawę, że bezwiednie dokonuję rekonstrukcji spaceru z Fredem z zeszłego tygodnia. Nie wzięłam sandałków, więc nici z brodzenia. Nie wzięłam aparatu, nici z dobrych zdjęć, tylko kilka kalkulatorem:








Wracając widziałam te tupiące mewy. Całkiem możliwe, że były to młode mewy małe, hydrocoloeus minutus, z jeszcze niezupełnie ciemnymi głowami, ale bez dobrych zdjęć trudno to zdecydować. W każdym razie przy brzegu wchodziły do wody i tupały, żeby wystraszyć śniadanie. Bardzo to komicznie wygląda. Pierwsza połowa dnia piękna, chmury dzikie, pędzą gdzieś na zmianę.

4 komentarze:

  1. Odpowiedzi
    1. Mało szczegółowe, ale przynajmniej światło było dobre, to oblecą.

      Usuń
  2. Kocham mewy, a jednak nigdy tego tupania nie zaobserwowałam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mieszkam nad morzem i też mi umknęło. Może to tylko te mniejsze, albo to lokalna technika połowu ;)

      Usuń

Bardzo proszę, nie komentuj jako anonim.
Miej na uwadze Czytaczu, że moderuję komentarze, tak więc wypowiedzi, które nie zostały podpisane nickiem zazwyczaj lądują w koszu bez zbędnych dyskusji. Pozdrawiam.