Strony

piątek, 9 września 2022

998. Zwyczajność piątkowa ze zdrowiejącym (tfu tfu) kotem w tle.

Saren była tak miła, że przeredagowała mój list do housingu (perfekcjonistka). No i dobrze, list poszedł dając mi poczucie sukcesu (działanie robi człowiekowi dobrze). Poza tym dwa tygodnie praktyki w (być może) ciekawym miejscu są już zaklepane. I jeszcze taszczę z pracy kilka zamrożonych gładzic.

Ach, mówiłam, że po odejściu pana Pokrzywy nie wrócę do Midsomer, ale niepowodzenie z Morsem i wczorajsza śmierć Elizki mnie przekonały. Zapodałam sobie zastrzyk brytyjskiego smętu, sezon czternasty, Death in the Slow Lane (2011).

Ryszard zdrowszy, wyjadał antybiotyk aż miło patrzeć, namiaukał już na Freda w czasie mojej nieobecności, potem próbował mnie przekabacić, żebym go wypuściła. Nic z tego. Za oknem rzeczy ciekawe i intrygujące: do domku Judżina wprowadzał się nowy sąsiad. 

Kochany jeździ po nocy. Nie pijam ostatnio mocnej herbaty, więc o tej porze powieki się mi zatrzaskują. A przecie sen dodaje urody, czyli jutro wstanę jeszcze piękniejsza.

5 komentarzy:

  1. a skandynawskie kryminały lubisz? wczoraj pyknęliśmy drugą część islandzkiego W PUŁAPCE(2015) czyli W pułapce zbrodni. Polecam zwłaszcza pierwszy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. @teatralna, nie wiem, bo ani ich wiele nie przeczytałam, ani nie za wiele obejrzałam. Dziękuję, obczaję ;)

      Usuń
  2. Dobrze, że Ryszard zdrowszy.

    A Verę z Brendą Blethyn (partnerowała jako pani Bennett Donaldowi Sutherlandowi) oglądałaś?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. @Dariuszu, wydaje mi się, że zaczęłam kiedyś oglądać "Verę", dlaczego przerwałam w środku odcinka i nigdy nie wróciłam, nie pamiętam. No i oczywiście wiem kim jest pani Brenda Blethyn, rola w DiU'05 nie jest jej najważniejszą :)

      Usuń
    2. Ja panią BB zacząłem kojarzyć dopiero po roli w serialu kryminalnym, chociaż pewnie widziałem ją już wcześniej w "Sekretach i kłamstwach".

      Usuń

Bardzo proszę, nie komentuj jako anonim.
Miej na uwadze Czytaczu, że moderuję komentarze, tak więc wypowiedzi, które nie zostały podpisane nickiem zazwyczaj lądują w koszu bez zbędnych dyskusji. Pozdrawiam.