Strony

sobota, 7 stycznia 2023

1118. Nah.

Ani sensownej pracy, ani czytania. W nocy trochę łóżkowej kręciołki z powodu bólu brzucha i dziwne sny w których włoczyliśmy się gdzieś z Fredem. Sobota była raczej wietrzna, ale po śniadaniu znaleźliśmy czas i ochotę na spacer nad gniewne morze. Hitem dnia jest to, że Ryszard doszedł już zupełnie do siebie. Co mu było, nie wiadomo, ale je normalne porcje z typowym dla siebie apetytem i Ryszardowa energia mu zupełnie wróciła (jutro rano ostatnie piguły). Po południu Fred odpoczywał, ja zerkałam na zaległe odcinki yt subskrybcji (np. Ask a Mortician o akwamacji). Pod wieczór obejrzałam z Kochanym Delicatessen (1991). Lenia mam strasznego i nic z tym już dzisiaj nie zrobię, co najwyżej z łóżka posłucham wiatru latającego po wybrzeżu jak kot z pęcherzem. 

7 komentarzy:

  1. Też miałem dziś dziwne sny. Byłem na jakiś pokazie komiksów (?), gdzie krzesła na widowni poprzykrywano złożonymi sukniami ślubnymi. Moja się zsunęła i musiałem ją poprawić i wtedy się okazało, że to jakiś model ze starej kolekcji. Co mnie oburzyło, bo przecież zasługuje na najnowszą i najmodniejszą :D

    Dobrze, że Ryszard odzyskał formę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale model ze starej kolekcji to może być prawdziwe złoto 😃. Tym bardziej mnie dziwi Twoja reakcja, że potrafisz tysiąc lat po zmianie wspominać, że Gama to dawna Nemezja.

      Ano dobrze, chociaż to znaczy, że z rana marudzi, żeby go wypuścić zanim zdążysz się obudzić (łazi po człowieku i miauka).

      Usuń
    2. Bo Nemezja to była indywidualna nazwa tego konkretnego społemowskiego sklepu, a Gama to tylko określenie sieci.

      Usuń
    3. @Dariuszu, ale seryjnie, jakie to ma znaczenie, że Nemezja była indywidualną nazwą, skoro nie służy już jako nazwa dla czegokolwiek? Nie lubisz zmian, więc stare suknie ślubne należą Ci się bardziej niż innym ;)

      Usuń
    4. Stare nazwy starym mieszkańcom służą lepiej, niż nowe. Jak powiem, że się spotkamy przy Nemezji, to wiadomo od razu gdzie. A "Spotkamy się przy Gamie" nic nie mówi, bo są w Kętrzynie cztery.

      Usuń
    5. @Dariuszu, a kiedy ostatnio komuś powiedziałeś "Spotkamy się przy Nemezji?". No i kto, znając Ciebie, pomyślałby, że poszedłeś tym razem do innej Gamy niż ta, do której chodzisz zawsze? :)

      Usuń
    6. :D no wiesz... tak werbalnie to nawet nazwy Nemezja się u mnie nie używa. Wcześniej sklep był nazywany pawilonem - od kształtu budynku - i nadal jak się mówi, to szybciej właśnie o pawilonie. 'Idę na zakupy do pawilonu".

      Usuń

Bardzo proszę, nie komentuj jako anonim.
Miej na uwadze Czytaczu, że moderuję komentarze, tak więc wypowiedzi, które nie zostały podpisane nickiem zazwyczaj lądują w koszu bez zbędnych dyskusji. Pozdrawiam.