Miałam w głowie pewien plan tego, co chcę dzisiaj zrobić. Stało w nim, że Fred w południe wybywa do pracy i mogę poszaleć z czytelnictwem. Niestety, Leniuszek We Mnie ma się nadspodziewanie dobrze. Wprawdzie dooglądałam sporo nagrań z kursu trenerskiego i ogarnęłam prasowanie bielizny zerkając przy okazji na 18.04 Midsumer, ale z resztą bojowych zamierzeń już gorzej. Zdrzemnęłam się epicko (obok kota), zamiast kończyć czytanie Koralewicz. Miałam zamysł zrobienia końcowych poprawek do kwestionariusza i wysłania linka do promotorki, ale zostało to w moim leniwym łbie przełożone na jutro. Za to uświadomiłam sobie, że jest czwarty sezon 1000-lb Sisters i nie mogłam sobie odmówić. Podglądałam też jak Karolina kontynuowała głowienie się nad remontowaniem swojego mieszkania. W taki sposób niedziela minęła, a u mnie wszystko (ależ bądźmy optymistami!) dużo rozbabrane. Kochany pracuje niedaleko i liczę na to, że wróci do domu przed północą. Myję zęby i idę czytać książkę.
niedziela, 22 stycznia 2023
1133. Kontynuacja obiboctwa w zasadzie.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
A ja nawet codziennej blotki nie napisałem.
OdpowiedzUsuńAle, @Dariuszu, odpowiedziałeś na moje komentarze.
UsuńTy zauważasz u siebie niedzielne obiboctwo, a mimo wszystko napisała :D
UsuńŻe na komentarze też odpisywałaś i prasowanie ogarnęłaś, to nawet nie będę wspominał. (powinno być dodane drobnym drukiem)