Strony

wtorek, 4 kwietnia 2023

1205. Bzum bzum bzum.

Już zmyłam z siebie wtorek, suszę włosy i myrdam stopami opartymi wysoko na krześle, ale ach, doprawdy! Są takie dni, gdy ma się ochotę uciec, albo takie, gdy czuję, jak rośnie mi garb (bez metafor). Dzisiaj jedno z drugim. Najpierw słuchanie z iryjskiego (punktów będzie prawdopodobnie 9/10, ale ile histerii mnie to kosztowało), następnie kilka godzin zajęć. Telefon do HSE w sprawie medical card (ludzie, ile można o tym samym?). Czasu ni ma, na obiad kartoffeln ze śmietaną i zaraz papierologia grantowa (tabelki, widzę tabelki). A potem jeszcze na głowę się mi dr Pierzasta zwaliła (wyszło na dobre,  puenta jednak taka, że we wstępie teoretycznym mam być błyskotliwa ... ale, poważnie, w tym wieku?!). I co z tego, że to wszystko w domu? Raczej gorzej, bo nie mogłam marszem stresu rozchodzić. A na zewnątrz wiosenny wiatr urywający głowy i kosiarki chodzące non stop, koszące zimową trawę. Zupa grzybowa ze słoika & wyżeranie nutelli łyżkami. Fred utknął w swojej pracy, która też ciągnie się jak nieszczęście. No good, powiadam Wam ... tzn. już lepiej, ale sam się człowiek siebie zapytowywuje, po co mu to. Wystawiłam nos za drzwi tylko tyle, żeby wnieść do domu umyty kosz na śmieci. A teraz zamierzam kupić coś Cycerona. To taki pisarz, całkiem niezły.

2 komentarze:

  1. Kosiarki - przekleństwo technicznego postępu. Gdy trzeba było kosić kosą i strzyc żywopłoty ręcznie, sekatorem, ludzie mniej masakrowali zieleniznę, która rosła bujniej i w sumie ładniej wyglądała.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. @Dariusz, nie wiem, być może gdzieś tak było, ja pamiętam, że trawa była tam, gdzie pasły się krowy a reszta głupot, choćby takie żywopłoty, nikomu nie były potrzebne do szczęścia. Na każdym porządnym wiejskim podwórku trawa była do ziemi wyżarta przez drób, czyli była tak jak pan bóg (któryś tam) przykazał ;D

      Usuń

Bardzo proszę, nie komentuj jako anonim.
Miej na uwadze Czytaczu, że moderuję komentarze, tak więc wypowiedzi, które nie zostały podpisane nickiem zazwyczaj lądują w koszu bez zbędnych dyskusji. Pozdrawiam.